Polski obywatel został zatrzymany w Ukrainie i usłyszał zarzut nielegalnej sprzedaży dronów pochodzących z pomocy humanitarnej. Według komunikatu kijowskiej prokuratury miał on fałszować dokumenty, a bezzałogowce sprzedawać osobom trzecim.
Drony miały pomóc Ukrainie. Polak nielegalnie je sprzedawał

Prokuratura obwodu kijowskiego poinformowała w czwartek o zatrzymaniu Polaka podejrzanego o niezgodne z prawem wykorzystywanie pomocy humanitarnej. "Zgodnie z ustaleniami śledztwa cudzoziemiec fałszował dokumenty dotyczące przyjęcia i przekazania dronów, przekazanych w ramach pomocy humanitarnej" - czytamy w jej komunikacie.
ZOBACZ: Kijów grzmi: siedmiu Ukraińców zakładnikami Węgier. "Żądamy uwolnienia"
Jak podkreślili ukraińscy śledczy, Polak "w dokumentach podawał nieprawdziwe informacje o rzekomym przekazaniu mienia jednostce wojskowej Sił Zbrojnych Ukrainy i przekazywał te dokumenty dyrektorowi jednej z fundacji charytatywnych".
Polak zatrzymany w Ukrainie. Prokuratura opisuje proceder
Według ustaleń zagranicznych śledczych podejrzany otrzymaną pomoc humanitarną sprzedawał osobom trzecim, czerpiąc zyski z takiego procederu.
"Podczas kolejnej sprzedaży partii bezzałogowych statków powietrznych, które otrzymano poprzez fundację jako pomoc humanitarna, mężczyzna został zatrzymany zgodnie z art. 208 Kodeksu postępowania karnego Ukrainy" – poinformowała ukraińska prokuratura.
Obecnie rozpatrywana jest kwestia zastosowania wobec Polaka środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Postępowanie prowadzone jest przez policję we współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni










