Dym spowił niebo nad Rosją. Atak tysiąc kilometrów od granicy

polsatnews.pl 2 godzin temu

Drony zaatakowały zakład petrochemiczny w Togliatti w obwodzie samarskim. Nad obiektem widać kłęby dymu, pojawiły się też doniesienia o szalejącym pożarze. Rosyjskie miasto oddalone jest od granicy z Ukrainą o niemal tysiąc kilometrów.

Google Earth, Exilenova Plus/Anton Gerashchenko/X
Atak dronów na zakład petrochemiczny Togliattikauczuk w Togliatti w Rosji

Rankiem doszło do ataku dronów w Togliatti w obwodzie samarskim nad Wołgą. Celem uderzenia miał być zakład petrochemiczny Togliattikauczuk, wytwarzający kauczuk syntetyczny i dodatki do benzyny - podaje agencja Unian.

Rosyjskie miasto oddalone jest od granicy z Ukrainą o niemal tysiąc kilometrów.

Atak dronów w Rosji. Dym nad miastem, szaleje pożar

Pierwsze doniesienia o ataku na obwód samarski pojawiły się niedługo po godzinie szóstej rano czasu lokalnego. Według relacji mieszkańców celem był zakład Togliattikauczuk.

Świadkowie rejestrowali przelot dronów nad miastem - podał kanał na Telegramie Exilenova Plus.

ZOBACZ: "Wykonał wiele pracy". Rzecznik Kremla chwali Ukraińca

Na udostępnionych zdjęciach i nagraniach widać dym unoszący się nad obiektem. Później w sieci pojawiły się doniesienia o silnym pożarze na terenie przedsiębiorstwa. Mieszkańcy przez cały czas rejestrowali drony przelatujące nad miastem.

W związku z atakiem rosyjskie media podawały, iż zarządzono ewakuację pracowników giganta motoryzacyjnego AwtoWAZ, producenta samochodów Łada. Siedziba tego zakładu również mieści się w Togliatti. Dotychczas nie pojawiło się jednak oświadczenie rosyjskich władz na temat skutków uderzenia.

Rosyjskie przedsiębiorstwo jest ważne dla machiny wojennej Putina

Togliattikauczuk specjalizuje się w produkcji kauczuków syntetycznych i surowców petrochemicznych, które są wykorzystywane m.in. do produkcji podzespołów do pojazdów opancerzonych i dla lotnictwa.

Według oficjalnych danych zakład wypełnia około 25 proc. zapotrzebowania rosyjskiego rynku na kauczuki syntetyczne.

ZOBACZ: Zacharowa zakpiła z Polski. "Zaproponowała" sankcje na Ukrainę

W piątek - jak informowała agencja Unian - słychać było eksplozje w Orle w obwodzie orłowskim. Pojawiły się doniesienia o uszkodzeniu zakładu Proton, produkującego sprzęt optoelektroniczny i komponenty do zastosowań wojskowych.

Zakład ten ma duże znaczenie dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego. Po ataku rosyjscy propagandyści nazwali uderzenie na fabrykę "aktem terroryzmu" i oświadczyli, iż zaatakowano rzekomo obiekt cywilny.

WIDEO: Latająca Tesla. Elon Musk zaprezentował samochód przyszłości
Idź do oryginalnego materiału