Dymisja za szczerość. Dlaczego Józef Stalin nie cierpiał gen. Sosnkowskiego? Historia bez tabu w RDC

rdc.pl 46 minut temu

Dla Józefa Stalina był „persona non grata”; jego bezkompromisowa postawa w kwestii rozmów z Sowietami i ostra krytyka aliantów za brak pomocy Powstaniu Warszawskiemu spowodowała, że na jego dymisję naciskał zarówno brytyjski, jak i polski premier. 30 września 1944 roku generał Kazimierz Sosnkowski został zdymisjonowany z funkcji wodza naczelnego polskiego wojska.

Los Sosnkowskiego jesienią 1944 roku był praktycznie przesądzony.

Jest szereg działań, które Sosnkowski prowadzi, a które nie są na rękę ani Brytyjczykom, ani polskiemu rządowi, a tym bardziej Stalinowi i dlatego był zwalczany – mówiła dr Wioletta Matuszewska w audycji „Historia bez tabu” RDC.

Stalin Sosnowskiego zwalczał od dłuższego czasu. „Dopóki Sosnkowski jest na czele wojska, nie może być mowy, aby Polska stała się dodatkiem Rosji, tracąc swą polityczną niepodległość” – pisał wówczas znany publicysta Stanisław Cat-Mackiewicz.

Sosnkowski nie miał wątpliwości co do zamiarów Stalina. „Wedle mego zdania, istotnym celem gry Sowietów jest przekształcenie Polski w wasalną republikę komunistyczną lub zgoła w siedemnastą republikę sowiecką” – pisał w jednym z listów.

Generał uważał, iż szanse na zawarcie korzystnego układu z ZSRR zostały pogrzebane w 1941 roku. Wówczas to premier rządu generał Władysław Sikorski prowadził rozmowy o wznowienie stosunków dyplomatycznych.

Wówczas wysyła list do Sikorskiego mówiący, iż to jest dobry czas na to. Uważał, że wybuch wojny ZSRR z Niemcami to dobre zdarzenie, bo Stalin jest w tym momencie słaby, ale bardzo naciskał na generała Sikorskiego, by powstał zapis dotyczący granic Polski z 1939 roku. Zdawał sobie sprawę, iż później będzie coraz trudniej, by wymusić na Stalinie ten zapis gwarantujący polskie granice – mówiła na naszej antenie dr Matuszewska.

Sikorski naciskany przez aliantów zdecydował się na podpisanie układu z ZSRR bez gwarancji granic. Sosnkowski w proteście podał się do dymisji z funkcji ministra polskiego rządu na uchodźstwie. Naczelnym Wodzem został po śmierci Sikorskiego. W 1944 roku był przeciwny prowadzeniu rozmów z ZSRR o ponownym wznowieniu stosunków dyplomatycznych. Premier polskiego rządu Stanisław Mikołajczyk jedzie jednak na przełomie lipca i sierpnia na rozmowy do Moskwy.

Jedną z ostatnich decyzji Sosnkowskiego była odezwa z 1 września, w której zarzucił aliantom podwójną zdradę Polski – pierwszą we wrześniu 1939 roku, a drugą w czasie Powstania Warszawskiego.

Lud Warszawy, pozostawiony samym sobie i opuszczony na froncie wspólnego boju z Niemcami – oto tragiczna i potworna zagadka, której my, Polacy, odcyfrować nie umiemy na tle technicznej potęgi Sprzymierzonych u schyłku piątego roku wojny. (...) Nie umiemy, bo uwierzyć nie jesteśmy w stanie, iż oportunizm ludzki w obliczu siły fizycznej mógłby posunąć się tak daleko, aby patrzeć obojętnie na agonię stolicy tego kraju, którego żołnierze tyle innych stolic własną piersią osłonili”.

14 września Sosnkowski poinformował dowódcę II Korpusu gen. Władysława Andersa o planach premiera Mikołajczyka powołania wspólnego rządu z PKWN. Stwierdził też, w przypadku wyjazdu Mikołajczyka do Polski w imieniu Sił Zbrojnych wypowie posłuszeństwo rządowi, uznając go za rząd kapitulacji.

22 września Mikołajczyk zwrócił się do prezydenta o usunięcie Sosnkowskiego ze stanowiska Naczelnego Wodza. Osiem dni później Raczkiewicz, naciskany dodatkowo przez premiera Wielkiej Brytanii Winstona Churchilla, zdymisjonował generała. Jego następcą został gen. Tadeusz Bór-Komorowski, który po upadku powstania przebywał w niemieckiej niewoli.

Polskiego Radia RDC można słuchać w Warszawie na 101 FM, w pasmach lokalnych albo online na www.rdc.pl/player.

Idź do oryginalnego materiału