Dekret prezydenta Zełenskiego świadczy albo o krótkowzroczności oraz kompletnym zlekceważeniu polskiej wrażliwości i pamięci historycznej lub o braku kompetentnych doradców w obszarze złożonych relacji polsko-ukraińskich lat czterdziestych XX wieku. Doradców, dodajmy, obdarzonych pogłębioną refleksją nad trudną przeszłością, jak również empatią wobec polskiego sąsiada i najbliższego sojusznika - mówi historyk dr Mariusz Zajączkowski.