- To był doskonały pilot, tylko sytuacja, w której się znalazł, go przerosła - skomentował katastrofę F-16 w Radomiu major rezerwy, pilot Arkadiusz Szczęsny. - Być może to przemęczenie i cały dzień w wysokiej temperaturze, liczne spotkania z kolegami, generalicją, politykami, mediami - one niestety wyczerpują - podkreślił. Podniósł też pytanie o to, "kto pozwolił na to, żeby ta próba do pokazu się odbyła".