Niezidentyfikowany dron spadł w sobotę rano do jeziora Dridrza na Łotwie. Po kontakcie z wodą bezzałogowiec eksplodował - poinformowała agencja LETA, powołując się na łotewską policję. Nikt nie ucierpiał. To kolejny incydent z udziałem nieznanego drona w ostatnim czasie.
Eksplozja drona na Łotwie. Bezzałogowiec wpadł do jeziora

Według agencji LETA około godz. 8 czasu lokalnego łotewska Służba Bezpieczeństwa została zawiadomiona o upadku drona do jeziora Dridrza w powiecie Krasław na południowym wschodzie kraju. Obiekt jest nieznanego pochodzenia.
Powiat, na terenie którego doszło do zdarzenia, graniczy z Białorusią, natomiast jezioro znajduje się około 60 km od granicy z Rosją.
Łotwa. Dron eksplodował na jeziorze, służby szukają szczątków
Poszukiwania prowadzą wojsko, policja i straż pożarna. Choć udało się znaleźć wrak bezzałogowca, służby zakładają, iż jego szczątki mogły zostać rozrzucone w wyniku eksplozji.
A drone crashed into Lake Dridža in Latvia’s Krāslava region this morning and detonated on contact with water. No injuries reported. Latvian police, National Armed Forces, and fire and rescue services are at the scene investigating. pic.twitter.com/XCOjGZHSBp
— Faytuks Network (@FaytuksNetwork) May 23, 2026
Na rozległe miejsce akcji sprowadzono dodatkowe siły, w tym jednostkę z własnym dronem. Do mieszkańców zaapelowano zaś o unikanie tego miejsca, stosowanie się do zaleceń służb i natychmiastowe zgłaszanie wszelkich znalezionych szczątków.
"Oczekuję od służb jak najbardziej szczegółowych informacji na temat okoliczności zdarzenia i dalszych działań. Zachęcam mieszkańców do śledzenia oficjalnych komunikatów" - napisała premier Łotwy Evika Silina na platformie X.
ZOBACZ: Alarm w Estonii i na Łotwie. Myśliwce NATO zestrzeliły drona
LETA przypomniała, iż nie jest to pierwszy incydent w Łatgalii związany z dronami stwarzającymi zagrożenie dla mieszkańców. Do podobnej sytuacji doszło 7 maja, gdy nad Łotwę wtargnęła grupa bezzałogowców, a jeden z nich uderzył w magazyn ropy naftowej w miejscowości Rzeżyca (Rezekne). Nikt nie został ranny, ale incydent doprowadził do dymisji ministra obrony Andrisa Sprudsa i finalnej rezygnacji premier Eviki Siliny. Gabinet Siliny działa w tej chwili jako tzw. rząd tymczasowy.
Konsekwencje wojny Rosji z Ukrainą. Drony zbaczają z kursu
Według MSZ Ukrainy Rosja celowo kieruje nad kraje bałtyckie ukraińskie bezzałogowce, które mają być wykorzystywane do ataków na cele na terytorium Rosji. Moskwa twierdzi z kolei, iż Litwa, Łotwa i Estonia umożliwiają Ukrainie korzystanie ze swojej przestrzeni powietrznej przy takich operacjach, czemu jednak kraje te - tak sam jak Kijów - zaprzeczają.
Z analizy "The Telegraph" wynika, iż Rosja wykorzystuje luki w zabezpieczeniach systemów dronowych, stosując taktykę zakłócania sygnału i podszywania się pod GPS. Najpierw zagłusza odbiornik drona, a następnie podaje fałszywe dane o jego położeniu, co może prowadzić do błędnej trasy i skierowania go w stronę przestrzeni powietrznej państw NATO.
ZOBACZ: Burza wokół dronów przy granicy. Polityk PiS zaproponował rozwiązanie
W centrum sieci pozwalającej na zakłócanie i podszywanie się jest potężny nadajnik w obwodzie królewieckim, rosyjskiej ekslawie między Polską a Litwą. Działa on nieprzerwanie od lat, zakłócając sygnał GPS nad Morzem Bałtyckim - podkreślił "The Telegraph".













