MSZ w Kijowie stanowczo zaprzeczyło, by siły ukraińskie skierowały
drona, który w sobotę rano eksplodował w Bułgarii. Bezzałogowiec rozbił się w pobliżu Gazociągu Transbałkańskiego tuż przy granicy z Rumunią. Premier Bułgarii Rumen Radew potwierdził, iż maszyna przenosiła ładunki wybuchowe, ale nikt nie ucierpiał.