- Sytuacja idzie w stronę eskalacji i większych napięć. Musimy być na to przygotowani - tak premier Donald Tusk skomentował eksplozję drona morskiego w pobliżu portu w rumuńskiej Konstancy. W sprawie głos zabrał także rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór. - Nie ma żadnych informacji, aby Polacy byli zagrożeni - powiedział w Polsat News.
Eksplozja drona w Rumunii. Premier Donald Tusk: Idzie w stronę eskalacji

Ministerstwo obrony Rumunii poinformowało, iż w pobliżu rumuńskiego portu w Konstancy nad Morzem Czarnym eksplodował dron morski nieznanego pochodzenia. Resort przekazał w komunikacie, iż do wybuchu doszło na skutek samozniszczenia bezzałogowca. Dron należy do typu używanego w wojnie na Ukrainie.
- Jesteśmy przygotowani. Ostrzegałem naszych europejskich partnerów już wiele tygodni temu, iż można spodziewać się różnych zdarzeń (...), czasami intencjonalnych, czasami nie - tak Donald Tusk skomentował wydarzenie w Rumunii. Premier bierze udział w piątkowym szczycie UE-Bałkany Zachodnie w Czarnogórze.
Eksplozja drona w Rumunii. Premier Donald Tusk: Idzie w stronę eskalacji
Szef rządu zaznaczył, że dla Polski nie stanowi ona zaskoczenia. Dodał, iż "generalnie sytuacja idzie w stronę eskalacji i większych napięć".
- Musimy być na to przygotowani i Polska stara się być na to przygotowana - podkreślił Tusk.
ZOBACZ: Wybuch drona morskiego w kraju NATO. Uruchomiono Czerwony Plan Interwencyjny
W sprawie głos zabrał rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór. - Musimy mieć świadomość, iż takie zdarzenia będą miały miejsce. Za naszą granicą trwa wojna - powiedział w Polsat News.
Rzecznik dodał, iż w Polsce już tego doświadczyliśmy. Zaznaczył, iż takie wydarzenia "będą dotykać państw ościennych".
- Należy słuchać lokalnych służb. To jest najważniejsze. Nie ma żadnych informacji, aby Polacy byli zagrożeni - zaznaczył Wewiór.









