
W Monako doszło do eksplozji ładunku wybuchowego, w wyniku której ranne zostały trzy osoby. Według agencji AFP jedną z nich jest ukraiński oligarcha Wadim Jermołajew. Władze Księstwa nie wykluczają, iż był to atak terrorystyczny.
Do wybuchu doszło w poniedziałek wieczorem na ulicy Reverend-Père-Louis-Folla w dzielnicy La Rousse–Saint-Roman. Jak ustalili śledczy, ładunek znajdował się w plecaku pozostawionym przy wejściu do budynku mieszkalnego. Wcześniejsze informacje mówiły, iż eksplozja nastąpiła w holu budynku.
W wyniku wybuchu ciężko ranni zostali mężczyzna i kobieta w średnim wieku. Lżejszych obrażeń doznał 13-letni chłopiec. Do szpitala trafiły także cztery osoby, które nie odniosły obrażeń, ale były w szoku po eksplozji.
Szef rządu Monako Christophe Mirmand oświadczył, iż wszystko wskazuje na to, iż był to akt terrorystyczny. Podkreślił również, iż byłby to pierwszy taki przypadek w historii Księstwa.
Według francuskiej telewizji BFMTV wszyscy poszkodowani są obywatelami Ukrainy. Wadim Jermołajew, działający m.in. w branży rolno-spożywczej, został objęty przez władze Ukrainy sankcjami w 2023 roku za prowadzenie działalności gospodarczej na okupowanym przez Rosję Krymie.
Monako od lat jest miejscem zamieszkania wielu zamożnych obywateli z różnych krajów, w tym Rosji i Ukrainy. Sprzyja temu atrakcyjny system podatkowy, który nie przewiduje podatku dochodowego dla mieszkańców i rezydentów.













