Ekstradycja rosyjskiego naukowca. Jest decyzja sądu

wiadomosci.gazeta.pl 7 godzin temu
Ukraińscy śledczy złożyli wniosek o ekstradycję Aleksandra Butiagina. Rosyjski archeolog został zatrzymany w Polsce i trafił do aresztu. Sąd Okręgowy w Warszawie podjął decyzję w tej sprawie.Ekstradycja Aleksandra Butiagina do Ukrainy. Sąd odroczył sprawęW czwartek 15 stycznia Sąd Okręgowy w Warszawie ogłosił decyzję dotyczącą ekstradycji Aleksandra Butiagina do Ukrainy. Sąd postanowił odroczyć sprawę. Obrońcy Rosjanina wnioskowali o wyłączenie z orzekania sędziego Dariusza Łubowskiego. Uzasadniali to obawami o jego bezstronność. Sprawa została odroczona bezterminowo, do czasu wyznaczenia innego sędziego.
REKLAMA


Zobacz wideo


Dlaczego ukraińscy komentatorzy popierają Trumpa w sprawie Wenezueli?


Rosyjski archeolog zatrzymany przez ABWW grudniu Aleksander Butiagin został zatrzymany na terenie Polski przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Mężczyzna trafił do aresztu. O ekstradycję Rosjanina wnioskowali ukraińscy śledczy. Butiagin był kierownikiem działu archeologii starożytnej w muzeum "Ermitaż" w Petersburgu. Ukraińskie służby podejrzewają go o zniszczenie obiektów dziedzictwa kulturowego. Prace archeologiczne, które Butiagin prowadził na okupowanym przez Rosjan Krymie, miały doprowadzić do strat wynoszących ponad 200 milionów hrywien (równowartość przeszło 17 milionów złotych).Stanowisko Rosji ws. Aleksandra ButiaginaRosja domaga się natychmiastowego uwolnienia Butiagina. Według Kremla oskarżenia kierowane pod jego adresem przez Ukraińców są "absurdalne i upolitycznione". W poniedziałek 12 stycznia rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało polskiego ambasadora Krzysztofa Krajewskiego, któremu przedstawiono żądania Moskwy dotyczące zatrzymanego archeologa.Aleksander Butiagin zabrał głosButiagin tłumaczył, iż jego działania na Krymie były "pracami dla ludzkości". - Wydanie mnie ukraińskiemu wymiarowi sprawiedliwości może zagrozić mojemu zdrowiu i życiu, bo jestem Rosjaninem - powiedział przed sądem archeolog, cytowany przez RMF24. Obrońca Butiagina, mec. Adam Domański, stwierdził, iż jego klient po aneksji Krymu przez Rosję nie miał możliwości uzyskania pozwoleń na prace archeologiczne od władz ukraińskich, więc zgody wydawali Rosjanie. Więcej: Przeczytaj też artykuł "Seria zgonów noworodków w Rosji. Zatrzymano dwie osoby".Źródła: IAR, Gazeta.pl, RMF24
Idź do oryginalnego materiału