Eschatologia
Theodore Postol bywa gościem w podcastach Glenna Diesena. adekwatnie nie są to rozmowy, ale jego wykłady. Rozmowa jest jedynie dodatkiem. Jestem z zawodu inżynierem, trochę interesowałem się kiedyś fizyką jądrową, więc wiem i rozumiem o czym mówi. To jeden z najlepszych fachowców w dziedzinie broni jądrowej i środków jej przenoszenia. Akurat znów gościł u Diesena
Tematem były możliwości budowy bomb atomowych przez Iran. Wykład szalenie ciekawy, z mnóstwem szczegółów technicznych, ale przeznaczony jedynie dla osób z odpowiednią wiedzą. Zauważyłem, iż jest choćby polska ścieżka dźwiękowa, ale nie miałem czasu w sprawdzenie, czy jest coś warta.
Także Postol mówi, iż w chwili obecnej Iran nie posiada i nie zamierza posiadać broni jądrowej. Jest jednak zdania, iż w sytuacji ekstremalnego zagrożenia, irańskie kierownictwo może zmienić zdanie. adekwatnie będzie ZMUSZONE zmienić zdanie. Na podstawie dostępnych danych, rozważa różne scenariusze budowy takiej broni i w zależności od wybranej konstrukcji dochodzi do wniosku, iż Iran jest w stanie zbudować od 10 do 20 głowic, które bez problemów może zamontować na posiadanych rakietach balistycznych. Czas budowy wyniósłby od kilku tygodni do kilku miesięcy. Jest zdania, iż irańska wiedza pozwalałaby choćby ominąć konieczność eksplozji próbnej. Po prostu nie byłyby to żadne wymyślne konstrukcje.
Mówił także o obronie przeciwlotniczej. Mówił, iż systemy Patriot są wobec irańskich rakiet bezskuteczne, iż Izrael i w ogóle Zachód nie posiada żadnej skutecznej obrony przed nimi. Wspomniał, iż niedługo będzie o tym mówić w Warszawie. I faktycznie, wyszukiwarka natychmiast pokazała mi stronę WAT z informacją o konferencji w dniach 21-22.05.2026. Jednym z tematów ma być właśnie obrona przed rakietami balistycznymi. Postol jest wśród prelegentów. W naszym kraju wszystko co amerykańskie jest najlepsze, więc ciekaw jestem, czy będzie jakieś echo po tej szokującej prelekcji.
Ale gdy Postol mówił o Izraelu, przypomniałem sobie o czymś innym. Jakiś czas temu dostałem „namiary” na kilka źródeł dotyczących judaistycznej eschatologii. Szczerze mówiąc uważam, iż są to brednie i takie tematy w ogóle mnie nie interesują, poza tym nie wiem, czy źródła są poważne, ale z ciekawości rzuciłem okiem. Najpoważniejsze wydaje się to.
Źródła skupiały się na sekcie Chabad Lubawicz. To ci od świec chanukowych. To w tej chwili najbardziej wpływowa żydowska sekta. To ona de facto rządzi w tej chwili Izraelem (czyli także USA). Okazuje się, iż sekta ta ma swoją wersję eschatologii, która mówi, iż nie tylko jednostki, ale cały naród Izraela musi dostąpić wybawienia. Aby to mogło nastąpić i aby dostąpić łaski bożej połączonej z przyjściem mesjasza, cały naród izraelski musi ponieść karę. Aby ściągnąć na siebie tę karę, Żydzi mają dać upust wszystkim swoim najgorszym cechom. Muszą być one widoczne dla całego świata. Wtedy świat ukarze Izrael. To wywoła Armagedon. Dopiero gdy naród izraelski zapłaci za swoje grzechy, będzie mógł zostać odkupiony i zasłużyć na przyjście obiecanego mesjasza.
Postol mówił także, iż Iran jest jedyną myślącą racjonalnie stroną tego konfliktu. W tym momencie inaczej spojrzałem na to, co wyczynia Izrael. To nie jest normalne państwo i normalni ludzie!!! Tam religia wytycza kierunek działania. I te działania pasują jak ulał do tych bredni!!!
Prezydent Carter ujawnił już wiele lat temu, iż Izrael ma ponad 300 głowic jądrowych. Ma też rakiety zdolne do ich przenoszenia. Rzekomo izraelska doktryna Samsona zakłada, iż w momencie egzystencjonalnego zagrożenia, rakiety te odpalone zostaną na wszystkie duże miasta będące w ich zasięgu. A w ich zasięgu jest cała Europa…
Czy świat ukarze wtedy Izrael? I czy przyjdzie mesjasz?










