Wielka Brytania, Francja i Niemcy chcą zorganizować już w przyszłym miesiącu rozmowy dotyczące zakończenia wojny w Ukrainie - podaje Bloomberg. Według źródeł agencji europejskie stolice liczą na wsparcie Donalda Trumpa i zamierzają zwiększyć presję na Rosję poprzez kolejne sankcje.
Europa chce rozmawiać z Rosją. Ma nowy plan ws. zakończenia wojny

Jak informuje Bloomberg, Wielka Brytania, Francja i Niemcy oceniają, iż Ukraina przejęła inicjatywę na froncie, co może stworzyć korzystniejsze warunki do przyszłych negocjacji z Rosją.
Według źródeł agencji państwa E3 chcą doprowadzić do zatrzymania wojny na obecnej linii frontu oraz wypracowania gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Wśród rozważanych rozwiązań znajduje się także rozmieszczenie wielonarodowych sił.
Rozmowy z Rosją jeszcze w lipcu?
Według Bloomberga europejskie stolice chciałyby doprowadzić do spotkania z udziałem Ukrainy, Rosji, Stanów Zjednoczonych i państw europejskich już w przyszłym miesiącu.
Kluczowe znaczenie ma jednak stanowisko Waszyngtonu. Europejscy przywódcy liczą, iż Donald Trump poprze ich propozycje i pomoże zwiększyć presję na Kreml.
Równolegle Wielka Brytania i Unia Europejska pracują nad kolejnym pakietem sankcji wobec Rosji, który miałby zostać przyjęty w najbliższych tygodniach.
ZOBACZ: Niepokojące zdjęcia satelitarne. Rosyjski obiekt tuż przy granicy NATO
Kreml sceptyczny wobec europejskich mediatorów
Bloomberg przypomina, iż Władimir Putin w ostatnich dniach krytykował rolę europejskich przywódców jako potencjalnych mediatorów. Rosyjski przywódca argumentował, iż państwa europejskie opowiadają się po stronie Ukrainy.
Putin odrzucił również możliwość osobistego spotkania z Wołodymyrem Zełenskim. Jednocześnie przez cały czas podkreśla znaczenie ustaleń osiągniętych wcześniej podczas rozmów z Donaldem Trumpem.
Zdaniem części europejskich urzędników rosnące straty Rosji na froncie oraz problemy gospodarcze mogą stworzyć warunki do zwiększenia presji na Moskwę.
Podobną opinię wyraził niedawno prezydent Finlandii Alexander Stubb, który ocenił, iż w tej chwili Ukraina znajduje się w stosunkowo silnej pozycji, co może sprzyjać ewentualnym negocjacjom.
Były minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba ocenił natomiast, iż Kreml niechętnie rozmawia z Europą, ponieważ nie jest przekonany o jej pełnej jedności w sprawie dalszego wsparcia dla Ukrainy.














