Francja jest niechętna programowi europejskiego powietrznego systemu bojowego przyszłości (FCAS, Future Combat Air System), a jej wiodąca firma lotnicza, Dassault, chce być w tym programie wiodącym podmiotem, który będzie miał 80-procentowy udział w pracach. A przynajmniej w pracach nad najbardziej ambitną częścią programu FCAS, czyli samolotu załogowego.