Imperium prasowe małżeństwa Anny i Alfreda Krzyckich i wydawana przez nich Moja przyjaciółka były głównymi tematami drugiej w miesiącu kwietniu „Ciekawości świata”.
Spotkanie, zatytułowane „Moja przyjaciółka – ilustrowany przewodnik po życiu kobiety i jej twórcy” odbyło się 21 kwietnia br. w Urzędzie Miejskim w Kcyni, a jego gościnią była dr Katarzyna Wodniak (na zdjęciu), adiunkt w Instytucie Komunikacji Społecznej i Mediów UKW w Bydgoszczy, autorka dwóch książek: Ksantypy i inne typy. Publicystyka w „Mojej Przyjaciółce” 1934-39 oraz Moja Przyjaciółka 1934-1939. Przebój prasowy Żnińskich Zakładów Wydawniczych.
W oparciu o przygotowaną prezentację, zawierającą bogaty materiał zdjęciowy, Autorka przedstawiła początki działalności i biografię Alfreda Krzyckiego, szczegóły dotyczące rozwoju kolejnych wydawanych przez niego periodyków i nowatorskie metody marketingowe, jakie stosowała firma Krzyckich. Podkreślała, iż jak na ówczesne standardy zarówno Alfred (ur. 1909), jak i Anna (ur. 1910) byli młodymi ludźmi, kiedy rozwijali swoją firmę.
Ze zdziwieniem odkryliśmy, iż niektóre mechanizmy stosowane przez Krzyckich wybiegały znacznie poza swoje czasy. Właściciele firmy zachęcali wszystkich do nadsyłania swoich prób literackich, a także do namawiania znajomych do prenumerowania Mojej przyjaciółki. Firma opierała swoją działalność na systemie stałych prenumerat, a nie, ja inne wydawnictwa, na systemie komisowym. To zapewniało stały dopływ gotówki, która pozwalała na dalsze inwestycje w sprzęt, w personel, w rozwój – podkreślała dr Katarzyna Zduniak. Nasza prelegentka wskazywała, iż to było podstawowe źródło sukcesu prasowego imperium. Przekazała także, iż sukces przedwojennego czasopisma Moja Przyjaciółka był inspiracją dla Jerzego Borejszy, legendarnego szefa wydawnictwa Czytelnik oraz dla Feliksa Fikusa (ojca późniejszego dziennikarza Dariusza Fikusa) który, znając Moją Przyjaciółkę z okresu swojej pracy dla konkurencji w Poznańskiem, przyczynił się do powołania po II wojnie światowej czasopisma Przyjaciółka. Obecny na spotkaniu mieszkaniec Kcyni, miłośnik historii lokalnej Henryk Wesół przyniósł archiwalne wydania powojennej Przyjaciółki, pochodzące z lat 40., co było fajnym uzupełnieniem treści przekazywanych na tym spotkaniu. Mogliśmy dowiedzieć się, czym w tych latach zajmowały się kobiety, co je interesowało.
Wspólnie z naszą prelegentką prześledziliśmy ewolucję winiety Mojej Przyjaciółki i dowiedzieliśmy się więcej na temat biografii piszących dla niej autorek: Felicji Stendigowej, Konstancji Hojnackiej, Heleny Bartoszek-Zastawniakowej. Dr Katarzyna Wodniak opowiedziała nam, w jaki sposób trafiły na łamy Mojej Przyjaciółki, jak Anna Krzycka je „pozyskiwała” do grona współpracownic.
Imperium Krzyckich zaczęło się od ojca Alfreda, Leona Ksyckiego (wariant nazwiska przyjęty w pruskich czasach, potem rodzina powróciła do prawidłowego zapisu), który to w 1888 roku wydawał Zniner Zeitung, następnie Pałuczanina czy Ilustrowany Kurier Pałucki (nazwa gazety zmieniała się). Wielkim sukcesem okazały się Moje powieści, wydawane co tydzień dla rodzin, gdzie publikowano powieści w odcinkach, choćby kolejne utwory bardzo popularnej pisarki Kurz-Mellerowej (np. „Ofiary miłości). Nasza prelegentka podkreślała, iż nowatorski charakter wydawanego przez Krzyckich czasopisma polegał na dotykaniu wszystkich aspektów życia kobiety, a także zachętą do pisania. We wstępniaku przygotowanym do pierwszego numeru padły znamienne słowa: My kobiety – między sobą. Realizacja tego postulatu znalazła konkret w postaci rubryki Czytelniczki-same sobie. Było to pierwsze czasopismo o tak masowym charakterze. I tworzone przez młodych ludzi: zarówno zespół redakcyjny, jak i sekcja grafików to były osoby około 30 roku życia.
Kcyńskie spotkanie – jak to ma miejsce zwykle – odbyło się z aktywnym udziałem zgromadzonych uczestników „Ciekawych świata”. Nasza autorka usłyszała wiele pytań, refleksji czy wspomnień dotyczących „Mojej Przyjaciółki”. Warto być ciekawym świata!
tekst i zdjęcia: Justyna Makarewicz/Dźwiękowe Archiwum Kcyni









