Francja rozpoczyna jeden z najważniejszych etapów modernizacji własnego odstraszania nuklearnego od zakończenia zimnej wojny. W kolejnej dekadzie zmieni się znaczna część systemów tworzących „Force de dissuasion”, a równolegle Paryż próbuje zwiększać europejski wymiar własnej doktryny poprzez „wysunięte odstraszanie”. Dla Polski najważniejsze pozostają dwa pytania: czy inicjatywa przetrwa zmianę prezydenta w 2027 roku oraz czy bezpieczeństwo Polski może zostać trwale powiązane z francuskim rozumieniem „żywotnych interesów”? Paryż nie tworzy odpowiednika amerykańskiego
Nuclear Sharing i zachowuje pełną kontrolę nad decyzją o użyciu broni jądrowej