Jak przekazał Onet, generał broni Janusz Adamczak zdecydował o odejściu ze struktur Wojska Polskiego. Przez ostatnie lata zajmował on ważne stanowiska, także w strukturach NATO. Z ustaleń wynika, iż decyzja wynika z braku odpowiedniej funkcji, którą mógłby sprawować doświadczony oficer.
Generał broni Janusz Adamczak odchodzi z wojska
Gen. Adamczak skończył 60 lat. Oficerowie w tym wieku często przechodzą do rezerwy, choć są wyjątki: minister obrony może przedłużyć ich kadencję, jeżeli ma to związek z ważnym interesem bezpieczeństwa państwa. Onet twierdzi, powołując się na swoich anonimowych rozmówców, iż generał "nie widział dla siebie odpowiedniego stanowiska w strukturach wojska w Warszawie".
– To człowiek z ogromną wiedzą, bardzo konkretny. Nie byłby w stanie dogadać się z szefem Sztabu Generalnego – serwis zacytował słowa swojego anonimowego rozmówcy, wysokiego oficera wojska polskiego.
To kolejne odejście w krótkim czasie: niedawno w naTemat.pl informowaliśmy, iż tracimy "żelaznego generała" Arkadiusza Szkutnika.
Gen. Adamczak pełnił istotną funkcję w NATO
Generał broni Janusz Adamczak był pierwszym Polakiem, który piastował funkcję dyrektora generalnego Międzynarodowego Sztabu Wojskowego NATO. Jest to jedno z najwyższych stanowisk wojskowych w Sojuszu. Kadencja Adamczaka trwała trzy lata. W tym czasie był on współodpowiedzialny za podejmowanie kluczowych decyzji wojskowych Sojuszu i wzmacnianie spójności wojskowej NATO oraz opracowywanie najważniejszych opinii wojskowych.
Kilka miesięcy temu gen. broni Janusz Adamczak wrócił z Brukseli do Polski. Stanowisko, które piastował, było najwyższą funkcją, jaką zajmował polski wojskowy w całej historii obecności Polski w strukturach NATO.
Nie tylko prestiżowe stanowisko w NATO
Generał Janusz Adamczak jest absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Pancernych w Poznaniu. Ma bogaty życiorys zawodowy, w którym należy wyszczególnić m.in. ukończenie Kursu Oficerów Sztabowych NATO, rolę szefa Wydziału Planowania w Polskim Kontyngencie Wojskowym w Iraku (2003-2004) i stanowisko zastępcy szefa Zarządu Planowania Strategicznego (P-5) Sztabu Generalnego Wojska Polskiego (2007).
Oficer był też zastępcą dowódcy Dowództwa Regionalnego Wschód – ISAF w Afganistanie (2008-2009) oraz szefem Sztabu Sojuszniczego Dowództwa Sił Połączonych NATO w Brunssum (2014-2017). W 2018 roku mianowano go przedstawicielem wojskowym przy komitetach wojskowych NATO i UE w Brukseli. Zwieńczeniem jego kariery w strukturach Sojuszu była funkcja dyrektora generalnego Międzynarodowego Sztabu Wojskowego Kwatery Głównej NATO.
Polska armia traci doświadczonego oficera
Sojusz Północnoatlantycki znajduje się w tej chwili w trudnym momencie. Po powrocie do Białego Domu Donald Trump prowadzi zaskakującą politykę. Prezydent USA krytycznie wyraża się o NATO, a ostatnio już kolejny raz sugerował, iż Sojusz nie wsparłby Stanów Zjednoczonych, gdyby zaistniała taka potrzeba. Nic dziwnego, iż pojawiają się obawy o finansowanie organizacji.
W tym wszystkim takie osoby, jak gen. broni Janusz Adamczak, są niezwykle cennymi specjalistami. Oficer ma przecież ogromną wiedzę o NATO, szczególnie z uwagi na wysokie stanowisko, które piastował przez trzy lata.
– To człowiek, który zna każdą śrubkę w NATO-wskiej maszynie. Wie, jak rozmawiać z Amerykanami, gdy ci zaczynają stawiać twarde warunki, i jak budować koalicje wewnątrz sztabów – miał przekazać Onetowi jeden z wysokich rangą oficerów Sztabu Generalnego WP, który chciał zachować anonimowość.
Biorąc pod uwagę sytuację na arenie międzynarodowej, odejście kogoś posiadającego tak ogromną, kluczową wiedzę byłoby ogromną stratą dla Polski. Gen. Adamczak mógłby przecież, jak wskazuje serwis, sprawdzić się np. jako doradca strategiczny lub ambasador ds. kluczowych projektów sojuszniczych. Jego wiedza i doświadczenie byłyby szczególnie cenne właśnie teraz, w czasie kluczowym zarówno dla NATO, jak i dla Polski.









