Wołodymyr Zełenski był odpowiedzialny za niepowodzenie ukraińskiej kontrofensywy w 2023 roku - twierdzi gen. Walerij Załużny. Były naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy otwarcie uderza w ukraińskiego prezydenta wskazując na szereg błędnych decyzji, które doprowadziły do braku sukcesów w działaniach frontowych.
Generał Załużny uderza w Zełenskiego. "Winny nieudanej kontrofensywy"

O poważnym konflikcie na linii Wołodymyr Zełenski - Walerij Załużny ukraińskie media informowały wiele miesięcy temu. Były naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, który dowodził armią w momencie rosyjskiej pełnoskalowej agresji, został 8 lutego 2024 roku odwołany ze swojej funkcji.
Według oficjalnych informacji decyzja ta była związana z problemami zdrowotnymi, choć w taką wersję nie wierzyli eksperci i dziennikarze. Blisko miesiąc później były już dowódca armii został powołany na stanowisko ambasadora Ukrainy w Wielkiej Brytanii.
ZOBACZ: Zełenski powołał nowego ministra obrony. W planach wielka reforma wojskowa
Praca dyplomaty w przekazie prezydenckiego biura prasowego miała być podkreśleniem zasług Załużnego dla obrony niepodległości Ukrainy. Analitycy dopatrywali się tam jednak próby "odsunięcia" generała od potencjalnego wejścia w politykę i zmniejszenia jego rosnącej popularności w społeczeństwie.
Wojna na Ukrainie. Generał Załużny oskarża Zełenskiego
Po wielu miesiącach względnej ciszy medialnej wokół byłego naczelnego dowódcy, Załużny zdecydował się na udzielenie wywiadu agencji Associated Press.
W rozmowie pojawił się między innymi wątek politycznych nacisków i decyzji, które negatywnie wpływały na działania ukraińskiej armii. Jako przykład generał podał nieudaną kontrofensywę z 2023 roku.
Walerij Załużny podkreślił, iż osobiście wraz z wojskowymi państw NATO przygotował plan uderzenia i przebicia się przez linię obrony Rosjan umiejscowione na południu Ukrainy. Pierwotny plan, jak przekonuje były wojskowy, zakładał skoncentrowanie sił "w jednej pięści", które mogłoby odbić częściowo okupowany obwód zaporoski, w tym elektrownię jądrową w Energodarze. Następnie ukraińskie jednostki miały nacierać na południe, w kierunku Morza Azowskiego.
ZOBACZ: Trump stawia warunek Putinowi i Zełenskiemu. Chodzi o plan pokojowy
Akcja finalnie miała doprowadzić do odcięcia korytarza lądowego z Rosji do okupowanego Krymu, co było jednym z głównych celów Kremla w wojnie.
Ukraina. Wojskowy o złych decyzjach prezydenta
Kontrofensywa okazała się jednak nieudana i ukraińskie wojska utknęły jeszcze w tzw. pasie przesłaniania, posuwając się zaledwie o kilka kilometrów. Zdaniem Załużnego był to efekt decyzji podjętych m.in. przez Wołodymyra Zełenskiego. Prezydent miał nie zgodzić się na przeznaczenie odpowiednich środków. Ukraińskie jednostki zmuszone były do rozproszenia na dużym obszarze, co osłabiło ich siłę uderzeniową.
Jak zauważają dziennikarze AP, wersja wydarzeń przedstawiona przez Walerija Załużnego potwierdzana jest przez dwóch zachodnich urzędników ds. obrony, którzy znali pierwotne założenia ukraińskiej kontrofensywy.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni












