Oferta Specjalna: już od 4.99$! Poproś o 50% ZNIŻKI na pełny dostęp do mapy + ekskluzywne aktualizacje strategiczne: https://www.rfunews.com/pricing
Niedawno opublikowane dane wykazały, iż poparcie dla Władimira Putina osiągnęło najniższy poziom od początku wojny. Po czterech kolejnych tygodniach spadków i załamaniu o pięć przecinek trzy procent w zaledwie miesiąc, czyli dziesięcioprocentowym spadku w ciągu trzech miesięcy, choćby państwowe rosyjskie sondaże nie są już w stanie ukryć erozji poparcia, mimo typowego manipulowania danymi i chronienia Kremla przed złymi wynikami. Gdy choćby lojalne instytucje przyznają się do pogorszenia sytuacji, prawdziwa frustracja sięga głębiej. Rosjanie coraz częściej publikują bezpośrednie apele, oskarżając Putina o zniszczenie kraju dla wojny, której nikt nie potrzebował, podczas gdy komentatorzy wojskowi, weterani i osoby publiczne coraz otwarciej mówią o porażkach, które wcześniej były tematem tabu. Doniesienia, iż Putin zaostrzył środki bezpieczeństwa osobistego, ograniczył spotkania, unika własnych rezydencji i spędza długie okresy w bunkrach, mikrozarządzając wojną, sugerują, iż obawia się czegoś więcej niż tylko utraty popularności. W systemie zbudowanym wokół jednej osoby spadek autorytetu może gwałtownie stać się problemem osobistego przetrwania, który może eskalować i doprowadzić do zabicia Władimira Putina. Bezpośrednią przyczyną jest to, iż Ukraina znalazła sposób, by przenieść wojnę do codziennego życia Rosjan.
Niedawna kampania Ukrainy, polegająca na atakowaniu magazynów rosyjskiego giganta handlu internetowego Wildberries na terenie całej Rosji, jest kluczowa dla tej zmiany. Według doniesień zaatakowano co najmniej dziewięć obiektów, uszkadzając ponad dwadzieścia pięć procent zdolności logistycznych firmy. Wildberries to nie tylko sklep internetowy, ale także element codziennej konsumpcji, wspierający setki tysięcy drobnych sprzedawców. Gdy te magazyny płoną, zwykli Rosjanie doświadczają opóźnień w dostawach paczek, ale firmy korzystające z nich do sprzedaży produktów są rujnowane przez całkowicie zniszczone zapasy. Jednocześnie Wildberries zapowiada, iż nie wypłaci odszkodowań za zniszczenie mienia w przypadku ukraińskich ataków, co ostatecznie zmusza sprzedawców do bankructwa. Obietnica Kremla, iż wojna pozostanie daleko od normalnego życia miejskiego, staje się niemożliwa do utrzymania, gdy największe centra dystrybucyjne są niszczone w wielu regionach, bez jakiejkolwiek próby zapobieżenia temu. W rezultacie jest to gwałtownie najważniejsza politycznie kampania uderzeniowa Ukrainy. Rosja, jako państwo-agresor w tej wojnie, może ją kontynuować tylko tak długo, jak długo jej społeczeństwo toleruje koszty. Ataki na rafinerie ropy naftowej powodują strategiczne szkody, ale większość tego ciężaru początkowo ponosi państwo i wielkie korporacje; i choć niedobory paliwa poważnie zakłócają życie rosyjskich obywateli i wywołują duże niepokoje społeczne, dla większości nie kończy się to finansowym bankructwem.
Ataki na magazyny są czymś innym, ponieważ mali i średni sprzedawcy inwestują niemal cały dostępny kapitał w towary przechowywane w tych scentralizowanych centrach dystrybucyjnych. Gdy te towary znikają, właściciele tracą zapasy, przychody, zaufanie klientów, a czasem całe swoje źródło utrzymania. Straty rozprzestrzeniają się następnie na dostawców, firmy transportowe, pracowników i konsumentów, gdy miliony Rosjan zaczynają bezpośrednio odczuwać konsekwencje wojny Putina. Jednocześnie ta nowa fala presji pojawia się w momencie, gdy rosyjska gospodarka jest już przeciążona przez produkcję wojskową, sankcje, braki kadrowe, inflację, zmniejszone dochody z ropy oraz najgłębszy kryzys paliwowy w historii Rosji. Ataki na rafinerie spowodowały niedobory i wzrost cen dla konsumentów, jednocześnie osłabiając dochody i stabilność państwa. Teraz zniszczenie centrów logistycznych zagraża także cywilnemu handlowi i już prowadzi do otwartej krytyki rosyjskiego reżimu. Jednak prawdziwa skala skutków płonących magazynów jeszcze nie nadeszła, ponieważ bankructwa firm zmniejszają zatrudnienie, wpływy z podatków, konsumpcję i zaufanie, zmuszając państwo do wydawania większych pieniędzy na stabilizację sytuacji wewnętrznej, przy jednoczesnym finansowaniu wojny.
Polityczne zagrożenie dla Putina zatem się mnoży. Sam kryzys paliwowy w ciągu zaledwie miesiąca obniżył jego poparcie o ponad pięć punktów procentowych i sprowadził je do najniższego poziomu w historii. Płonące magazyny Wildberries jeszcze przyspieszą ten spadek, ponieważ zamieniają strategiczne zakłócenia w osobiste straty dla zwykłych Rosjan. Putin już teraz wydaje się osaczony, ukrywa się za wzmocnioną ochroną i według doniesień obawia się zdrady, zamachu lub przewrotu.
Źródło: Raporty z Ukrainy










