Gigantyczna akcja policji na Mazowszu. Ogromne niebezpieczeństwo. Natychmiast wezwano saperów

warszawawpigulce.pl 2 godzin temu

Na pierwszym rzucie oka to zwykła działka budowlana w gminie Płońsk, niecałe 80 km na północ od Warszawy. Ktoś postanowił na niej budować i zaczęły się prace ziemne. To, co w trakcie tych prac znaleźli pracownicy, na kilka godzin zamieniło spokojną gminę w teren akcji policji i wojska. Na jednej działce zakopanych było 49 pocisków artyleryjskich kalibru 76 mm i 46 łusek artyleryjskich z II wojny światowej. Leżały tam od ponad 80 lat. Nikt nie wiedział. I pewnie nikt by się nie dowiedział, gdyby nie koparka.

Pociski niewybuchy Fot. Policja

Patrol nr 18 z Nowego Dworu – ten sam, który obsługuje okolicę Warszawy

Po zabezpieczeniu terenu przez płońskich policjantów na miejsce przybył patrol saperski nr 18 z 2 Mazowieckiego Pułku Saperów stacjonującego w Nowym Dworze Mazowieckim w Kazuniu Nowym. To jednostka, która odpowiada za obsługę zgłoszeń o niewybuchach na dużej części Mazowsza – w tym rejonów bezpośrednio graniczących z Warszawą. Ten sam pułk deleguje patrole, które trafiają na warszawskie budowy, do Wisły i w okolice nowych osiedli na obrzeżach stolicy.

Saperzy przeszukali działkę z użyciem specjalistycznego sprzętu. Wynik był zadziwiający choćby jak na mazowieckie standardy: 49 pocisków artyleryjskich kalibru 76 mm oraz 46 łusek artyleryjskich. Pociski 76 mm to standardowy kaliber radzieckiej artylerii polowej z czasów II wojny – m.in. armat ZiS-3, które masowo używano podczas ofensywy wiślańsko-odrzańskiej w styczniu 1945 roku, gdy wojska sowieckie w kilka tygodni przetoczyły się przez całe Mazowsze w drodze na Berlin. Łącznie 95 obiektów na jednej działce. Wszystkie niebezpieczne znaleziska zostały przez saperów zabezpieczone i wywiezione do neutralizacji.

Dlaczego Mazowsze jest zaminowaną strefą – i dlaczego nikt o tym nie mówi głośno

Płońsk to nie jest wyjątek. To jest reguła, którą Mazowsze żyje od ponad 80 lat, tyle iż cicho i bez rozgłosu. Cały obszar między Wisłą a linią Bugu był przez lata 1939-1945 areną walk o strategiczne znaczenie. W 1939 roku tędy cofały się polskie oddziały. W 1944 roku front zatrzymał się na Wiśle i przez kilka miesięcy obie strony bombardowały i ostrzeliwały własne i nieprzyjacielskie pozycje. W janeiro 1945 roku radziecka ofensywa błyskawicznie przetoczyła się przez Mazowsze, zostawiając po sobie dziesiątki tysięcy niewystrzelonych lub niewybuchwujących pocisków w ziemi.

Skala problemu jest trudna do wyobrażenia dla kogoś, kto nie zajmuje się tym zawodowo. W samej Warszawie – ze względu na jej wyjątkową wojenną historię, oblężenie w 1939 roku i Powstanie Warszawskie w 1944 – saperzy interweniują ponad 300 razy rocznie. Warszawa jest jedynym miastem w Polsce, które ma własny, dedykowany patrol saperski. w okresie budowlanym, od wiosny do jesieni, zdarzają się dni z 4 interwencjami w ciągu jednej doby. Skrywają się tu niewybuchy niemal wszystkich typów: od pocisków artyleryjskich i granatów moździerzowych, przez bomby lotnicze, po miny przeciwpiechotne i przeciwczołgowe.

Dwa tygodnie temu – Wawer, ul. Patriotów

Warto, żeby ci, którzy myślą o problemie niewybuchów jako o kwestii odległych wsi i pól, przejrzeli kroniki saperskie z ostatnich tygodni. 4 kwietnia 2026 roku, podczas prac ziemnych przy rozbudowie linii kolejowej w rejonie ulicy Patriotów 287 w warszawskiej dzielnicy Wawer, robotnicy natknęli się na niebezpieczne przedmioty z II wojny światowej. Po godzinie 16 ewakuowano mieszkańców, zamknięto fragment ulicy między Zwoleńską a Odeską, wstrzymano ruch autobusowy. Saperzy przez 3 godziny przeszukiwali teren. Wydobyli łącznie 8 obiektów – 6 min przeciwczołgowych i 2 granaty. O 19:30 teren uznano za bezpieczny.

To samo Mazowsze, ta sama jednostka saperska, ten sam schemat: prace ziemne, znalezisko, policja, saperzy, ewakuacja, neutralizacja. Tylko adres inny.

Boom budowlany na Mazowszu i tykająca bomba pod ziemią

Problem nabiera szczególnego wymiaru w kontekście gorączki budowlanej w regionie. Mazowieckie jest od lat numerem jeden w Polsce pod względem liczby nowych mieszkań: w 2024 roku powstało tu 19,3% wszystkich nowych lokali w całym kraju. W 2025 roku w samej Warszawie oddano do użytku ponad 20 000 mieszkań – wzrost o blisko 35% rok do roku. Nowe osiedla wyrastają na Białołęce, Bemowie, Wilanowie, Wawrze i we wszystkich gminach podwarszawskich: Piasecznie, Raszynie, Ząbkach, Markach, Legionowie – i w powiecie płońskim.

Każda z tych budów to potencjalny kontakt z historią ukrytą pod ziemią. Im głębszy wykop, im rozleglejsza inwestycja, tym większe szanse na natrafienie na metalowy przedmiot z zapalnikiem, który od dekad czeka w ziemi. Saperzy mówią wprost: na mazowiecką amunicję z II wojny będziemy natrafiali jeszcze przez wiele następnych lat – a intensywność znalezisk rośnie proporcjonalnie do intensywności budowy.

76 mm – co ten kaliber mówi o historii tej ziemi

Kaliber 76 mm, który powtarza się w komunikacie z Płońska, jest szczególnie wymowny dla osób znających historię wojenną regionu. To był podstawowy kaliber radzieckiej artylerii polowej – armaty ZiS-3 i F-22, które w latach 1944-1945 były dosłownie wszędzie na Mazowszu. Podczas operacji wiślańsko-odrzańskiej w pierwszych dniach 1945 roku Armia Czerwona prowadziła intensywny ostrzał artyleryjski pozycji niemieckich na całej linii Wisły. Pociski, które nie wybuchły – z powodu usterki zapalnika, zbyt miękkiej ziemi lub wadliwego naboju – zostały po prostu przykryte ziemią i zapomniane.

Na jednej działce w gminie Płońsk leżało ich 49. Nie ma powodów, by sądzić, iż sąsiednie działki są puste. Saperzy wiedzą to doskonale. Problem w tym, iż wiedzą to tylko oni – i ci właściciele ziemi, którym „poszczęściło się” natrafić na zabytkowy ładunek wybuchowy własną koparką.

Co to oznacza dla Ciebie? jeżeli budujesz lub kupujesz działkę pod Warszawą

Jeśli planujesz prace ziemne na działce w Mazowieckiem – zarówno pod Warszawą, jak i dalej od niej – warto rozważyć zlecenie badania saperskiego przed rozpoczęciem budowy. Firmy zajmujące się rozpoznaniem pirotechnicznym oferują przeszukiwanie terenu wykrywaczami metali i specjalistycznym sprzętem jeszcze przed wkopaniem się koparkę. Koszt takiego badania jest nieporównywalnie niższy niż koszt ewakuacji, zamknięcia drogi, postoju budowy i ewentualnych obrażeń, gdy na obiekt trafi osprzęt maszyny budowlanej.

Jeśli w trakcie prac ziemnych natrafisz na podejrzany metalowy przedmiot – obowiązuje żelazna zasada, której nie wolno łamać. Nie dotykaj go. Nie podnoś. Nie próbuj rozkopywać ani przenosić. Nie używaj w pobliżu narzędzi, które mogą wywołać drgania – koparki, młotów pneumatycznych, kompaktora. Oznacz miejsce widocznie, cofnij wszystkich ludzi na bezpieczną odległość i natychmiast zadzwoń pod numer 112. Każde zgłoszenie jest traktowane poważnie. Saperzy z Nowego Dworu przyjeżdżają i profesjonalnie zabezpieczają znalezisko.

Jeśli kupujesz działkę na terenie Mazowsza – szczególnie na terenach o charakterze rolnym lub nieużytkowanych od dziesięcioleci – zapytaj sprzedającego, czy kiedykolwiek prowadzono na niej badania saperskie lub czy były tu wcześniej prowadzone prace ziemne. To pytanie nie zaszkodzi, a może ochronić przed nieprzyjemną niespodzianką. Warunki zabudowy w planach miejscowych nie zawierają informacji o ryzyku saperskim. Trzeba jej szukać samodzielnie.

Idź do oryginalnego materiału