Unia Europejska powinna uznać rosyjski wywiad wojskowy GRU za organizację terrorystyczną - powiedział w poniedziałek szef litewskiej dyplomacji Kestutis Budrys na spotkaniu unijnych ministrów spraw zagranicznych w Luksemburgu. Krytycznie odniósł się on także do usunięcia rosyjskich oligarchów Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana z unijnej listy sankcyjnej.
Głos z Litwy ws. rosyjskiego wywiadu wojskowego. Zdecydowany apel

- GRU działa jak organizacja terrorystyczna. Dlatego UE powinna uznać tę organizację za terrorystyczną, a także wszystkich, którzy są z nią powiązani - przekonywał litewski minister spraw zagranicznych, Kestutis Budrys.
Podkreślił on, że Rosja przenosi do Europy metody działania, które wcześniej stosowała w Ukrainie. W jego ocenie odpowiedzią na rosyjską eskalację powinno być zaostrzanie sankcji, zwiększanie presji i izolowanie Moskwy.
ZOBACZ: UE przedłuża sankcje na Rosję. Zaskakujący zwrot w sprawie dwóch oligarchów
Budrys pozytywnie ocenił objęcie sankcjami dalsze ok. 1,6 tys. podmiotów i osób związanych m.in. z dezinformacją i rosyjską flotą cieni. Zastrzegł, iż działania te nie wystarczą, ponieważ sankcje przynoszą efekty tylko wtedy, gdy presja jest zwiększana, a nie ograniczana.
UE zdjęła sankcje z dwóch rosyjskich oligarchów. Szef litewskiego MSZ o "oznace słabości"
Szef litewskiego MSZ krytycznie odniósł się do niedawnej decyzji o wykreśleniu z unijnej listy sankcyjnej dwóch rosyjskich oligarchów, Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana. Zdaniem Budrysa ruch ten został odebrany przez Moskwę jako oznaka słabości i przyczynił się do eskalacji rosyjskich działań zarówno w Ukrainie, jak i Europie.
Jako drugi priorytet szef litewskiej dyplomacji wskazał przyspieszenie rozszerzenia UE o Ukrainę i Mołdawię. - Rozszerzenie nie jest aktem dobroczynności. Rozszerzenie to zwiększanie bezpieczeństwa Europy - podkreślił. - Ukraina broni europejskich granic przed rosyjską agresją i dlatego trzeba przyspieszyć ten proces - dodał.
ZOBACZ: "Człowiek Moskwy" prezydentem USA. Niemieckie media o decyzji Trumpa
Odnosząc się do ogłoszonego przez prezydenta USA Donalda Trumpa porozumienia, umożliwiającego Rosji eksport oleju napędowego do Stanów Zjednoczonych, Budrys ocenił, iż nie sprzyja ono ani obniżeniu cen produktów naftowych, ani jedności wspólnoty transatlantyckiej w kwestii wywierania presji na Moskwę.











