Głośna umowa nie działa. Ukraińskie służby nie udostępniają Polsce danych sabotażystów
Zdjęcie: Szef MSWiA Marcin Kierwiński
Pod koniec ubiegłego roku ministrowie Polski i Ukrainy ogłosili umowę, która miała usprawnić przepływ danych pomiędzy krajami, które dotyczą osób podejrzanych o współpracę z Rosją. Miało to na celu uniknięcie aktów dywersji, takich jak próba wykolejenia pociągu pod Lublinem. "Rzeczpospolita" informuje w środę, iż umowa przez cały czas nie obowiązuje, a polskie służby mają ograniczone zaufanie do swoich ukraińskich odpowiedników.







![Księżpol: Zaprosili do kolędowania [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-ksiezpol-zaprosili-do-koledowania-zdjecia-1769577133.jpg)





