Fot. Warszawa w PigułceMocne hamowanie u progu drugiego kwartału
Główny Urząd Statystyczny zaprezentował twarde dane za kwiecień 2026 roku, które ostudziły optymizm ekonomistów. W ujęciu nominalnym (ceny bieżące) sprzedaż detaliczna wzrosła o 2,8 proc. w skali roku, co stanowi potężny zjazd w porównaniu z marcem, kiedy odnotowano skok o 9,8 proc. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda po skorygowaniu o inflację – w cenach stałych realny wzrost wyniósł zaledwie 1,3 proc. r/r (wobec 8,7 proc. w marcu). W obu przypadkach rynkowy konsensus zakładał wynik na poziomie około 3 proc.
W ujęciu miesiąc do miesiąca handel zanotował regres o 0,8 proc. (w marcu wystrzelił o 20,6 proc.). Według wyliczeń analityków Banku Millennium, po oczyszczeniu danych z wahań sezonowych, kwietniowa sprzedaż tąpnęła o 2,8 proc. m/m. To najgłębsze miesięczne cofnięcie wskaźników od pięciu lat, będące bezpośrednim odreagowaniem rekordowego, marcowego odbicia (+3,3 proc. m/m).
Efekt Wielkanocy i paliwowa anomalia
Eksperci uspokajają jednak, iż tak gwałtowna zmienność to w dużej mierze efekt anomalii kalendarzowych. Ponieważ w 2026 roku Niedziela Wielkanocna przypadła na sam początek miesiąca (5 kwietnia), gros przedświątecznych wydatków oraz kluczowa niedziela handlowa zostały ujęte w statystykach za marzec. Kwiecień został z kolei w pełni obciążony naturalnym, poświątecznym spadkiem konsumpcji. Analitycy Erste Banku szacują, iż maj przyniesie już normalizację i powrót dynamiki w okolice 5 proc. r/r.
Drugim, znacznie groźniejszym czynnikiem destabilizującym był tzw. szok naftowy. W marcu Polacy masowo ruszyli na stacje paliw w obawie przed brakami surowca wywołanymi wojną w Iranie, co sztucznie napompowało tamtejsze statystyki. W kwietniu wysokie ceny paliw zaczęły już realnie drenować portfele konsumentów, tłumiąc ich skłonność do innych zakupów.
Zestawienie dynamiki sprzedaży detalicznej w Polsce (2026 r.)
| Marzec 2026 r. | +9,8% r/r | +8,7% r/r | Podbity przez zakupy wielkanocne i panikę paliwową. |
| Kwiecień 2026 r. (GUS) | +2,8% r/r | +1,3% r/r | Zakładano wyższe odczyty (w obu przypadkach ok. 3,0%). |
| Średnia marzec-kwiecień | ok. +5,0% r/r | Po odliczeniu sprzedaży paliw realny wzrost to zaledwie 2,5-3,0% r/r. | |
| Prognoza konsumpcji na cały 2026 rok | +2,6% r/r | Wyhamowanie z poziomu 3,7% r/r zanotowanego w 2025 roku. | |
Konsumenci przechodzą w tryb defensywny
Ekonomiści Banku Pekao zwracają uwagę, iż uśredniony wynik z marca i kwietnia (+5 proc. r/r) wygląda przyzwoicie tylko dzięki zaburzonemu rynkowi paliwowemu. Po odcięciu sprzedaży surowców energetycznych, realna dynamika zakupów Polaków w okresie wczesnowiosennym wynosi zaledwie 2,5–3 proc., co oznacza spowolnienie w relacji do ubiegłorocznych 3,9 proc. Świadczy to o tym, iż nominalne dochody Polaków wyhamowywały już przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie, a konflikt jedynie przypieczętował ten trend.
Z kolei analitycy ING Banku Śląskiego zauważają rosnącą powściągliwość w zakupach dóbr trwałych (np. mebli, RTV, AGD). Przedłużająca się niepewność geopolityczna i widmo wyższej inflacji zniechęcają gospodarstwa domowe do obciążania budżetów dużymi wydatkami. Słabszy u progu drugiego kwartału rynek pracy oraz wolniejszy wzrost płac dają jednak pewien komfort Radzie Polityki Pieniężnej (RPP) – spadek presji popytowej oddala bowiem konieczność podnoszenia stóp procentowych, choć odbędzie się to kosztem niższego wzrostu PKB.
Strategia wygładzania konsumpcji: „Podtrzymujemy naszą ocenę, iż oczekiwany wzrost inflacji, zmniejszający realną siłę nabywczą konsumentów, będzie oddziaływał w kierunku zmniejszenia sprzedaży w kolejnych miesiącach. Oczekujemy jednocześnie, iż gospodarstwa domowe będą wykorzystywać zgromadzone wcześniej oszczędności, by tylko częściowo dostosować swoje wydatki do przejściowego obniżenia dochodów” – prognozują ekonomiści Credit Agricole, obniżając prognozę wzrostu konsumpcji na cały rok do 2,6 proc. (z 3,7 proc. w 2025 r.).
Nadzieja w dyplomacji i funduszach unijnych
Mimo gorszego odczytu, eksperci rynkowi nie wpadają w panikę. Majowe wskaźniki koniunktury konsumenckiej (szczególnie te dotyczące planowania ważnych zakupów) odbiły do najwyższych poziomów od lutego, co sygnalizuje dużą odporność psychiczną polskich konsumentów na doniesienia wojenne.
Analitycy Banku Millennium podkreślają, iż klucz dla stabilizacji sytuacji gospodarczej leży w tej chwili na Bliskim Wschodzie. jeżeli do lipca 2026 roku dojdzie do trwałego podpisania porozumienia pomiędzy Waszyngtonem a Teheranem w sprawie odblokowania cieśniny Ormuz, ceny surowców energetycznych wrócą do normy. W takim scenariuszu prognoza wzrostu polskiej gospodarki na poziomie około 3,5 proc. r/r pozostanie niezagrożona. Dodatkowym, potężnym stymulatorem rozwoju w drugiej połowie roku mają być duże projekty inwestycyjne współfinansowane z funduszy Unii Europejskiej.
Źródło danych: Oficjalny komunikat Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) / Analizy makroekonomiczne banków: Millennium, Pekao, PKO BP, ING, Credit Agricole, Erste i Pocztowego.







![Zabytkowy dworzec w Oleśnicy odzyskał blask. Inwestycja kosztowała miliony [ZDJĘCIA]](http://www.radiowroclaw.pl/img/articles/160899/y7Y0rs0YBw.jpg)
