Gm. Białopole. Las skrywa twierdzę sprzed tysiąca lat. Grodzisko w Busieńcu wciąż nie zdradziło wszystkich swoich tajemnic

supertydzien.pl 8 godzin temu
Potężna warownia ukryta wśród lasówGrodzisko w Busieńcu zostało usytuowane w niezwykle przemyślanym miejscu - na krawędzi doliny, w pobliżu ujścia niewielkiego cieku wodnego do rzeki Wełnianki. Taka lokalizacja zapewniała zarówno naturalne walory obronne, jak i dogodną kontrolę nad okolicznym terenem.Założenie ma kształt owalu o średnicy około 70 metrów i zajmuje powierzchnię blisko 0,4 hektara. Do dziś w terenie wyraźnie widoczne są relikty dawnych umocnień - potężny wał ziemny oraz otaczająca go fosa, która miejscami zachowała ponad metr głębokości.Źródło: Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w LubliniePółnocna część obwałowań została niestety zniszczona podczas budowy leśnej drogi. Znacznie lepiej zachował się odcinek południowy, gdzie można dostrzec przerwę w wale. Archeolodzy przypuszczają, iż właśnie w tym miejscu znajdowała się główna brama prowadząca do wnętrza grodu.Paweł Wira: „To była niezwykle solidna konstrukcja”O wynikach dotychczasowych badań opowiada Paweł Wira, kierownik Delegatury w Chełmie Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie.Źródło: Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Lublinie- Badania sondażowe przeprowadzone jeszcze w latach 70. XX wieku pozwoliły poznać budowę wałów obronnych. Wiemy, iż u podstawy osiągały one około sześciu metrów szerokości, co świadczy o ogromnym nakładzie pracy ludzi, którzy je wznosili. Konstrukcja była wielowarstwowa - wykorzystywano piasek oraz glinę układane w odpowiedni sposób, aby zapewnić wałom trwałość i odporność na zniszczenie - wyjaśnia specjalista.Jak dodaje, szczególnie interesujące okazały się odkrycia dotyczące techniki wzmacniania umocnień.Źródło: Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Lublinie- Na wewnętrznym stoku wału natrafiono na pozostałości konstrukcji wykonanej z pionowo wbitych kołków przeplatanych gałęziami. Tego typu rozwiązania są charakterystyczne dla wczesnośredniowiecznych fortyfikacji słowiańskich i pokazują wysoki poziom wiedzy budowniczych w zakresie inżynierii obronnej - podkreśla Wira.Jednocześnie badacze zwracają uwagę na wyjątkowo skromny materiał archeologiczny odkryty podczas prac.- To właśnie jest największa zagadka tego miejsca. Znaleziono zaledwie kilka fragmentów naczyń ceramicznych datowanych na IX-X wiek, które wiążemy z ludnością słowiańską. Co więcej, na majdanie nie natrafiono na wyraźne ślady stałej zabudowy ani intensywnego osadnictwa. W większości grodzisk z tego okresu odkrywamy pozostałości domostw, palenisk czy liczne przedmioty codziennego użytku. Tutaj takich śladów praktycznie nie ma - zaznacza ekspert.Refugium, miejsce wieców czy ośrodek kultu?Brak wyraźnej warstwy kulturowej oraz nieobecność osad towarzyszących w najbliższym sąsiedztwie sprawiają, iż naukowcy przez cały czas nie potrafią jednoznacznie określić funkcji grodziska.Jedna z najbardziej prawdopodobnych hipotez zakłada, iż Busieniec pełnił rolę refugium - miejsca schronienia dla okolicznej ludności wykorzystywanego wyłącznie w chwilach zagrożenia, na przykład podczas najazdów.Źródło: Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w LublinieIstnieją jednak również inne teorie. Według części badaczy obiekt mógł stanowić punkt kontrolujący lokalne szlaki komunikacyjne i handlowe. Inni przypuszczają, iż odbywały się tu wiece lokalnej społeczności lub sprawowano władzę administracyjną nad okolicznym terytorium. Pojawiają się także hipotezy mówiące o funkcji religijnej - grodzisko mogło być miejscem obrzędów i kultu.Nowe możliwości badawcze przyniosły analizy teledetekcyjne wykorzystujące lotniczy skaning laserowy (LiDAR). Dzięki nim archeolodzy zidentyfikowali w promieniu około pięciu kilometrów od grodziska skupiska obiektów terenowych, które mogą być pozostałościami wczesnośredniowiecznych kurhanów.Jeżeli przyszłe badania terenowe potwierdzą te przypuszczenia, może to całkowicie zmienić sposób postrzegania Busieńca. Oznaczałoby to bowiem, iż grodzisko nie było odizolowanym obiektem, ale stanowiło centrum znacznie większego kompleksu osadniczego obejmującego cmentarzyska i pobliskie osady.Zabytek pod ścisłą ochronąMimo iż grodzisko zostało dotychczas przebadane jedynie fragmentarycznie, pozostaje jednym z najcenniejszych zabytków archeologicznych regionu.- Obiekt znajduje się pod ścisłą ochroną konserwatorską poprzez wpis do rejestru zabytków. Zarządcą terenu są Lasy Państwowe, dzięki czemu miejsce zachowało swój naturalny charakter. Wystarczy wejść na koronę wału, aby wyobrazić sobie skalę przedsięwzięcia sprzed tysiąca lat. Budowa takiej fortecy wymagała doskonałej organizacji, ogromnych nakładów pracy i współdziałania całej lokalnej społeczności - podkreśla Paweł Wira.Źródło: Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w LublinieDotarcie do grodziska nie sprawia większych trudności. Przy drodze asfaltowej łączącej Białopole z Uchaniami znajduje się wyżwirowana zatoka parkingowa. Stamtąd wystarczy przejść około 80 metrów w głąb lasu, kierując się na północ.Po kilku minutach spaceru oczom odwiedzających ukazują się potężne wały ziemne - niemal jedyny materialny ślad po warowni, która przed ponad tysiącem lat mogła odgrywać istotną rolę w życiu dawnych mieszkańców tych ziem. Choć archeolodzy wciąż nie znają wszystkich odpowiedzi, jedno jest pewne - Busieniec pozostaje miejscem, które przez cały czas skrywa wiele tajemnic i z pewnością jeszcze nieraz zaskoczy badaczy.Czytaj także:Radni gminy Kamień złożyli oświadczenia majątkoweGm. Kamień. Milczący świadek historii w Józefinie. Tajemnica „szwedzkiej mogiły” wciąż czeka na rozwiązanieEmocje nad zalewem w Natalinie! Stanisław Kowalczyk triumfuje w walce o "Puchar Wójta" [ZDJĘCIA]Analiza oświadczeń majątkowych radnych gminy Białopole. Jak zmienił się ich majątek?
Idź do oryginalnego materiału