Godzinna rozmowa Putina z Trumpem

goniec.net 4 godzin temu

8 września 2026 r. Władimir Putin i Donald Trump rozmawiali przez telefon przez dokładnie godzinę.

Po weekendowej misji amerykańskich wysłanników — Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera — którzy 5 września spotkali się z Putinem w Moskwie, a 6 września z Wołodymyrem Zełenskim w Kijowie, przywódcy Rosji i USA odbyli kolejną bezpośrednią rozmowę. Jurij Uszakow doradcy Putina ds. polityki zagranicznej opisał ją jako „konstruktywną i dość szczerą”, prowadzoną w „zwyczajowym, pełnym szacunku i rzeczowym tonie”. Dodał jednak, iż treść jest poufna i wielu szczegółów nie ujawni.

To nie był pierwszy kontakt Trumpa z Putinem Od 2025 r. obaj rozmawiali wielokrotnie, a Witkoff i Kushner stali się głównym kanałem wahadłowej dyplomacji Waszyngtonu w sprawie Ukrainy.

Według Uszakowa obaj prezydenci pozytywnie ocenili wyniki wizyty amerykańskich przedstawicieli w Moskwie i Kijowie. Kanał ten — i „niektóre inne” — ma być kontynuowany.

To ważne z dwóch powodów. Po pierwsze, Kreml od miesięcy chwali osobisty format rozmów z Witkoffem i Kushnerem, przedstawiając go jako bardziej „praktyczny” niż klasyczna dyplomacja resortów spraw zagranicznych. Po drugie, sam fakt, iż Trump i Putin publicznie (przez usta Uszakowa) dają zielone światło na dalszą pracę tego tandemu, oznacza, iż Waszyngton nie zamyka tej ścieżki mimo braku przełomu.

W Kijowie ton był ostrożniejszy, ale nie wrogi. Zełenski po spotkaniu z Amerykanami mówił o „kilku bardzo dobrych, wartych rozważenia ideach”. Nie ogłoszono jednak żadnego porozumienia. Równolegle trwały i realizowane są uderzenia — po krótkiej pauzie na czas wizyty w Kijowie Rosja wznowiła ataki.

Najmocniejszy przekaz, jaki Kreml przypisuje Trumpowi, brzmi tak: konflikt trzeba zakończyć jak najszybciej, bo to natychmiast otworzyłoby „imponujące i dalekosiężne” perspektywy pełnego odtworzenia stosunków USA–Rosja, zwłaszcza handlowych i gospodarczych, z „ogromnymi korzyściami dla obu państw”. Trump ma być zainteresowany przełomem jeszcze w trakcie swojej kadencji (do 2029 r.).

Kreml chce, by świat usłyszał, iż Trump wiąże koniec wojny z resetem relacji z Rosją.

Uszakow twierdzi, iż Putin przedstawił Trumpowi „obiektywną i obszerną analizę” sytuacji w strefie „specjalnej operacji wojskowej”: ocenę pola walki, postępów i celów, które Rosja zamierza osiągnąć. Miał też wskazać, jakie konkretne działania Amerykanie mogliby podjąć, by przyspieszyć zakończenie działań zbrojnych. Treści tych „działań” nie podano.

Osobny, mocno wyeksponowany wątek to Europa. Putin miał podkreślić, iż Rosja nie ma żadnych agresywnych planów wobec Europy — „nawet w myślach”. Spekulacje o zagrożeniu ze strony Rosji Uszakow nazwał „mitami”, które Europie służą jako pretekst do zwiększania pomocy dla Ukrainy i własnych wydatków obronnych.

Rozmowa nie ograniczyła się do wojny i geopolityki. Przywódcy mieli uzgodnić kontynuację pracy nad sprawami humanitarnymi, w tym wymianą więźniów i zatrzymanych. Putin osobno odnotował starania Melanii Trump o powrót do rodzin zarówno rosyjskich, jak i ukraińskich dzieci.

To jeden z nielicznych obszarów, w których obie strony od dawna pokazują jakiekolwiek postępy.

Czego nie wiemy

Po pierwsze, nie znamy amerykańskiej wersji. Biały Dom nie potwierdził od razu szczegółów podanych przez Uszakowa. W dyplomacji rosyjsko-amerykańskiej bywa tak, iż Kreml ogłasza szybciej i obszerniej, a Waszyngton milczy albo ogranicza się do ogólników.

Po drugie, nie ogłoszono przełomu. Pozytywna ocena wizyty Witkoffa i Kushnera to nie to samo co porozumienie. najważniejsze spory — zwłaszcza terytorialne — pozostają nierozwiązane. Ukraina od dawna ocenia maksymalistyczne warunki Rosji jako kapitulację.

Po trzecie, wojna trwa. Ataki nie ustały.

Po czwarte, „pozostać w kontakcie” to formuła, którą obaj stosują od miesięcy.

Komunikat Uszakowa jest jednocześnie relacją i narzędziem. Kreml chce pokazać trzy rzeczy: iż Trump nalega na szybki koniec wojny; iż ten koniec ma otworzyć wielki reset z Rosją; iż Moskwa jest „konstruktywna”, nie zagraża Europie i wskazuje Amerykanom, co „naprawdę” mogą zrobić.

Idź do oryginalnego materiału