GRANICA: Proceder Kradzieży i przemytu pojazdów na Ukrainę trwa nieprzerwanie, a grupy przestępcze stale modyfikują swoje metody, aby ominąć zaostrzone kontrole graniczne. Polska, ze względu na swoje położenie, pozostaje głównym krajem tranzytowym dla samochodów kradzionych w Europie Zachodniej i Północnej, które mają trafić na rynek ukraiński.
Aktualne trendy w przemycie pojazdów na Ukrainę
- Popyt na konkretne typy aut: Na Ukrainę najczęściej przemycane są luksusowe SUV-y, samochody terenowe (bardzo pożądane w warunkach wojennych), pojazdy ciężarowe, maszyny budowlane oraz quady.
- Przemyt „na części”: Aby uniknąć wykrycia całego auta w bazie SIS lub Interpolu, pojazdy są rozbierane na Podkarpaciu lub Lubelszczyźnie. Części są upakowane w busach i deklarowane na granicy jako legalny towar używany.
- Metoda „na klon”: Przestępcy znajdują na Ukrainie legalnie zarejestrowane auto, a następnie kradną w Europie Zachodniej identyczny model (ten sam kolor i rok). Na granicy posługują się sfałszowanymi dokumentami i podrobionymi tablicami pasującymi do legalnego pojazdu.
- Nadużywanie statusu pomocy: Wciąż zdarzają się próby wwozu drogich aut pod pozorem bezcłowej pomocy humanitarnej lub wsparcia dla armii, które po przekroczeniu granicy „znikały” i trafiały do prywatnych odbiorców.Od początku 2026 roku funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału SG odzyskali samodzielnie oraz przy współpracy z innymi służbami w kraju i za granicą 90 pojazdów o łącznej wartości przekraczającej 10 mln złotych. Ostatni taki przypadek miał miejsce 6 lipca w Medyce. Podczas kontroli na przejściu granicznym mundurowi w kierunku wyjazdowym z Polski zatrzymali ciężarówkę poszukiwaną przez zagraniczne służby. Szacunkowa wartość pojazdu wynosi 70 tys. zł.Tutaj do odprawy zgłosił się 42-letni obywatel Ukrainy, podróżujący pojazdem ciężarowym marki DAF. W trakcie kontroli okazało się, iż dane pojazdu znajdują się w międzynarodowych bazach poszukiwawczych (SIS i Interpol). Strażnicy graniczni ustalili, iż ciągnik siodłowy utracono na terenie Belgii. Tamtejsze służby prowadziły poszukiwania od niespełna dwóch lat. Ciężarówka o szacunkowej wartości 70 tys. zł została zatrzymana, a kierowcę przesłuchano w charakterze świadka.










