Przesunięcie uwagi międzynarodowej na wydarzenia wokół Grenlandii, w połączeniu z wewnętrznymi sporami na Zachodzie, motywują Władimira Putina do kontynuowania długotrwałych działań zbrojnych - uważa analityk wojskowy płk rez. Piotr Lewandowski. Jak dodaje, właśnie teraz Rosja liczy na "skokowe" załamanie się ukraińskiego społeczeństwa i armii.