Interpelacja w sprawie Sobiborskiego Parku Narodowego trafiła do premiera. „To głos mieszkańców”

supertydzien.pl 3 godzin temu
Autorzy interpelacji podkreślają, iż inicjatywa ma charakter oddolny i jest efektem rozmów prowadzonych w regionie od dłuższego czasu. Jak zaznaczają, petycja powstała w wyniku około dwutygodniowych intensywnych prac, poprzedzonych wcześniejszymi spotkaniami i konsultacjami.- To nie jest działanie polityczne oderwane od rzeczywistości. To efekt rozmów z mieszkańcami, którzy obawiają się o przyszłość swoich gospodarstw, miejsc pracy i prawa własności - mówi Adam Peruta, współautor dokumentu. - Organizowaliśmy spotkania w ubiegłym roku, m.in. w Woli Uhruskiej. Na każdym z nich pojawiało się od pięćdziesięciu do siedemdziesięciu osób. Ludzie chcą wiedzieć, jakie będą realne skutki tej decyzji.W interpelacji pojawiają się pytania o podstawy prawne prowadzonych prac, ewentualne analizy społeczno-gospodarcze, źródła finansowania projektu oraz potencjalne konsekwencje dla rolnictwa, gospodarki leśnej, rybactwa, rynku pracy czy wartości nieruchomości. Autorzy zwracają także uwagę na doniesienia medialne dotyczące zagranicznego sponsora koncepcji oraz pytają o bezpieczeństwo inwestycyjne regionu przy granicy z Ukrainą i Białorusią.- Jestem ze społecznością lokalną - podkreśla poseł Sławomir Zawiślak. - Nie można wprowadzać najbardziej restrykcyjnej formy ochrony przyrody bez realnej i wiążącej zgody mieszkańców. Park narodowy to nie jest decyzja neutralna. To ingerencja w prawo własności, w rolnictwo, gospodarkę leśną i rozwój inwestycyjny gmin. Interpelacja wynika ze współpracy z mieszkańcami regionu i z ich uzasadnionych obaw.Autorzy wskazują również na niepokój związany z informacjami o rozmowach prowadzonych - ich zdaniem - w wąskim gronie, przy ograniczonych konsultacjach społecznych. W dokumencie znalazły się pytania o to, czy rząd analizował ryzyko wyludniania się regionu oraz czy przewidziane są realne, ustawowe gwarancje rekompensat dla mieszkańców i samorządów.Adam Peruta podkreśla, iż celem petycji nie jest konflikt, ale uzyskanie jasnych odpowiedzi. - Chcemy wiedzieć, jaka jest logika gospodarcza tworzenia kolejnego parku narodowego w jednym z najbiedniejszych powiatów w Polsce. Jak to ma się do rozwoju regionu? Jakie są realne korzyści, a jakie koszty? To są pytania, które padają na spotkaniach z mieszkańcami - mówi.Sprawa Sobiborskiego Parku Narodowego pozostaje w toku. Interpelacja zobowiązuje rząd do udzielenia odpowiedzi w określonym terminie. Dla wielu mieszkańców powiatu włodawskiego to sygnał, iż temat nie jest zamknięty i iż ich głos został formalnie wniesiony na poziom ogólnokrajowy.Dyskusja o przyszłości regionu dopiero się rozpoczyna.Czytaj też:
Idź do oryginalnego materiału