Iran grozi sąsiadowi Polski. „W rzeczywistości zaangażował się w wojnę”

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

Trzy tygodnie po wybuchu otwartej wojny między Iranem a USA i Izraelem Teheran po raz pierwszy oficjalnie zagroził krajowi europejskiemu i sąsiadowi Polski. Konflikt na bliski wschodnie coraz mocniej wciąga w swój orbit graczy odległych od regionu.

Fot. Warszawa w Pigułce

Słowa, które postawiły na nogi dyplomację

14 marca 2026 roku Ebrahim Azizi, przewodniczący Komisji ds. Bezpieczeństwa Narodowego i Polityki Zagranicznej parlamentu Iranu, opublikował na portalu X post, który natychmiast obiegł światowe agencje. „Udzielając wsparcia reżimowi izraelskiemu w sprawie dronów, upadła Ukraina w rzeczywistości zaangażowała się w wojnę i – zgodnie z artykułem 51. Karty Narodów Zjednoczonych – uczyniła całe swoje terytorium uzasadnionym celem dla Iranu” – napisał irański parlamentarzysta.

Kijów odpowiedział ostro i szybko. Rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj określił słowa Aziziego jako absurdalne, a samo powołanie się na prawo do samoobrony – jako cynizm. „Irański reżim od lat wspiera zabijanie Ukraińców, bezpośrednio dostarczając państwu-agresorowi drony oraz technologie do agresji przeciwko Ukrainie. To tak, jakby seryjny morderca usprawiedliwiał swoje zbrodnie, powołując się na kodeks karny” – ocenił Tychyj.

Co Ukraina faktycznie robi na Bliskim Wschodzie?

Co tak bardzo rozzłościło Teheran? Trzeba cofnąć się do 9 marca, by zrozumieć cały kontekst tej sytuacji. Prezydent Wołodymyr Zełenski ujawnił wtedy, iż aż 11 państw zwróciło się do Ukrainy z prośbą o wsparcie w zwalczaniu irańskich dronów – tych samych modeli Shahed, z którymi ukraińskie siły walczą od 2022 roku. Zełenski zapowiedział, iż odpowiedź będzie pozytywna, pod warunkiem, iż kraje proszące o pomoc same wspierają Kijów.

Ukraińscy specjaliści pojechali do Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Arabii Saudyjskiej. Ich doświadczenie – zdobyte podczas zwalczania tysięcy irańskich Shahedów wystrzelonych przez Rosję – okazało się bezcennym towarem eksportowym w warunkach trwającej właśnie wojny w regionie. Zełenski nie wymienił Izraela wśród odbiorców wsparcia. Azizi odwołał się do niego mimo to.

Dwa i pół roku irańskich dronów nad Ukrainą

Irańskie groźby pod adresem Kijowa mają szczególnie gorzki smak w zestawieniu z historią ostatnich lat. Od 2022 roku Rosja wystrzeliła przeciwko ukraińskim miastom około 57 tys. dronów kamikadze irańskiej produkcji. Iran nie tylko dostarczył Rosji gotowe drony, ale przekazał też technologię do ich masowej produkcji na terytorium Rosji.

W styczniu 2025 roku sojusz Teheran-Moskwa dostał formalną sankcję traktatową – oba kraje podpisały „porozumienie o globalnym partnerstwie strategicznym”. Teraz, gdy Iran walczy z USA i Izraelem, a Ukraina pomaga krajom Zatoki w obronie przed irańskimi dronami, Teheran po raz pierwszy wprost uznaje Kijów za stronę konfliktu.

Czym jest ta nowa wojna i dlaczego wszystko zaczęło się 28 lutego

28 lutego 2026 roku USA i Izrael uderzyły w Iran w ramach wspólnych operacji – izraelskiej „Ryczący Lew” i amerykańskiej „Epicka Furia”. 200 myśliwców zaatakowało ponad 500 celów, m.in. w Teheranie, Isfahanie i Tebrizie. Zniszczono pałac prezydencki i siedzibę Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W atakach zginął Ali Chamenei – od ponad 3 dekad najwyższy przywódca Islamskiej Republiki Iranu.

Iran odpowiedział wystrzeleniem ponad 100 rakiet i dronów w stronę Izraela i uderzeniami w bazy wojskowe USA w Kuwejcie, ZEA, Katarze i Bahrajnie. Irańska obrona zablokowała cieśninę Ormuz – jeden z kluczowych szlaków transportu ropy na świecie. Ataki dotknęły też infrastrukturę cywilną: drony trafiły w port lotniczy w Abu Zabi i luksusowy hotel Burdż al-Arab w Dubaju.

W momencie, gdy Azizi pisał swój post – trwał 16. dzień walk. Iran, mimo rosnących strat militarnych, zachowuje zdolność do prowadzenia ataków rakietowych na Izrael i bazy USA. Szef MSZ Iranu Abbas Aragczi odrzucił w niedzielę propozycje negocjacji z Waszyngtonem. „Jesteśmy stabilni i wystarczająco silni. Bronimy tylko naszego narodu” – powiedział w wywiadzie dla CBS.

Groźba wobec Ukrainy – i co może za nią stać?

Azizi jest parlamentarzystą, nie dowódcą wojskowym ani ministrem – co część analityków podkreśla, sugerując ostrożność w ocenie rzeczywistej wagi jego słów. Jednocześnie Teheran wielokrotnie już demonstrował, iż nie ogranicza zasięgu swoich ataków do bezpośredniego sąsiedztwa. W ciągu pierwszych dni tej wojny drony i rakiety irańskie uderzyły w Bahrajn, Kuwejt, Katar, ZEA, Arabię Saudyjską, Jordanię i Izrael – kraje rozłożone na obszarze kilku tysięcy kilometrów.

Iran dysponuje rakietami balistycznymi o zasięgu przekraczającym 2000 km. Ukraina leży w zasięgu tych systemów. Czy Teheran zdecyduje się na użycie ich przeciwko Kijowowi – to zupełnie inne pytanie. Jednak sama gotowość do formułowania tego rodzaju gróźb pod adresem europejskiego kraju, prowadzącego własną wojnę obronną, jest sygnałem, iż kalkulacje irańskiego reżimu wykraczają daleko poza region Zatoki Perskiej.

Idź do oryginalnego materiału