Iran prowadzi zaawansowane negocjacje z Chinami ws. zakupu naddźwiękowych pocisków CM-302, zaprojektowanych do niszczenia okrętów - podały brytyjskie media. - To całkowita zmiana, jeżeli Iran ma naddźwiękowe umiejętności atakowania statków w tym rejonie - powiedział były izraelski oficer wywiadu, Danny Citrinowicz.
Iran na progu zakupu chińskiej broni. Może zniszczyć lotniskowce USA

Teheran jest bliski zakupu chińskiego pocisku naddźwiękowego, który mógłby zniszczyć amerykańskie lotniskowce - poinformował "The Telegraph". Jak czytamy, irańscy przedstawiciele prowadzą zaawansowane negocjacje z Pekinem ws. zakupu broni manewrowej CM-302, zaprojektowanej do niszczenia okrętów wojennych.
ZOBACZ: Unikatowa broń Chin. Nie mają jej choćby Amerykanie
Agencja Reutera, powołując się na swoje źródła, przytoczyła, iż negocjacje rozpoczęły się dwa lata temu, ale przyspieszyły po czerwcowej wspólnej operacji Izraela i USA skierowanej przeciwko Iranowi. "The Telegraph" podał, iż pocisk nigdy nie został użyty w walce.
Chiny dostarczą Iranowi nowoczesne pociski? "To całkowita zmiana"
Producent pocisku, China Aerospace Science and Industry Corporation, uważa, iż może on podróżować z prędkością do czterokrotnie większej niż dźwięk, przenosić ćwierć tony materiałów wybuchowych oraz, co istotne, mylić obronę przeciwlotniczą okrętu, wykonując zygzakowate ruchy w końcowej fazie lotu.
Agencja Reutera przypomniała, iż gdy latem ubiegłego roku rozmowy o zakupie rakiet weszły w końcową fazę, Iran wysłał do Chin zespół wysokich rangą urzędników wojskowych i rządowych. Wśród nich miał być zastępca ministra obrony Iranu - Massoud Oraei.
ZOBACZ: USA podkręcają tempo. Przyspieszają produkcję B-21 Raider
Jeden z analityków ds. bezpieczeństwa, Danny Citrinowicz, były izraelski oficer wywiadu, powiedział, cytowany przez "The Telegraph" iż rakiety te są bardzo trudne do przechwycenia. - To całkowita zmiana, jeżeli Iran ma naddźwiękowe umiejętności atakowania statków w tym rejonie - mówił. Nie podano, ile konkretnie pocisków Iran zamierza kupić, ani tego, kiedy mogą dotrzeć do armii.
Bliski Wschód. Ewentualna strata lotniskowa USA "polityczną katastrofą" Donalda Trumpa
Grupa uderzeniowa lotniskowca USS Abraham Lincoln stacjonuje w tej chwili na Morzu Arabskim, na południe od wybrzeży Iranu. Z kolei grupa lotniskowca USS Gerald R Ford została zauważona w poniedziałek u wybrzeży Krety.
ZOBACZ: Chiny reagują na działania Trumpa. Pekin zapowiada stanowczą obronę
W ostatnim czasie Stany Zjednoczone gromadzą pokaźne siły morskie i powietrzne na Bliskim Wschodzie. Prezydent USA Donald Trump grozi Teheranowi, próbując wyegzekwować ograniczenia w irańskim programie jądrowym i rakiet balistycznych.
Jak zatem zauważa "The Telegraph, utrata choćby jednego lotniskowca byłaby historycznym upokorzeniem dla Stanów Zjednoczonych i prawdopodobnie polityczną katastrofą dla Donalda Trumpa.
Bliski Wschód. Negocjacje USA - Iran w cieniu manewrów
Najbliższe negocjacje między USA a Iranem odbędą się 26 lutego w Genewie, jednak - jak przytacza dziennik - mimo chęci podjęcia pertraktacji, Biały Dom opóźnia atak, gdyż chce jak najbardziej wzmocnić obronę przeciwrakietową w regionie.
ZOBACZ: Potężny lotniskowiec USA zbliża się do Iranu. "Nieprzyjemna awaria na pokładzie"
W odpowiedzi na działania USA, Korpus Gwardii Rewolucyjnej (IRGC) przeprowadził w minionym tygodniu ćwiczenia sił lądowych na południu Iranu oraz na wyspach Zatoki Perskiej, używając do tego - jak określili - "nowych połączonych taktyk" i "nowoczesnych technologii".
Telewizja państwowa pokazała nagrania, w których wystrzelono rakiety w zamierzone cele. Dowódca ćwiczeń powiedział, iż manewry były planowane na podstawie "istniejących zagrożeń". Irańska telewizja poinformowała, iż podczas ćwiczeń testowano "nowy system rakietowy niedawno dodany do sił lądowych IRGC".
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni













