Wybory w Izraelu – co spodziewanie – nie przyniosły rozstrzygnięcia i doprowadziły do impasu. Blok Netanjahu uzyskał 53 mandaty, obóz opozycyjny pod wodzą Ajzenkota – 48, a partie arabskie – 19. Do większości brakuje każdemu z głównych graczy, a formalne przekazanie wyników prezydentowi Herzogowi nastąpi dopiero 4 listopada. Do tego czasu Netanjahu pozostaje premierem tymczasowym, a Kneset zostanie zaprzysiężony 10 listopada niezależnie od tego, czy ktoś zdąży ułożyć rząd.