Jadąc po pacjentkę do Kijowa, natrafiliśmy na miejsce wypadku drogowego. Wśród poszkodowanych był ukraiński żołnierz Piechoty Morskiej, który wracał z rodziną po pierwszym od czterech lat urlopie spędzonym razem w Polsce.
Za dwa dni miał wrócić do swojej jednostki. Niestety, podróż przerwał niezawiniony przez nich wypadek. Uszkodzony samochód trafił na lawetę do Warszawy, a my pomogliśmy rodzinie kontynuować drogę do Ukrainy.
Czasem pomoc pojawia się wtedy, gdy najmniej się jej spodziewamy.
Żródło materiału: Fundacja Humanosh im. Sławy i Izka Wołosiańskich







