Nie chodzi tylko o podpalenia, sabotaż czy uszkodzone tory. Celem Rosji może być wywołanie takiego strachu przed wojną, żeby zachodnie społeczeństwa zaczęły domagać się od swoich rządów ustępstw wobec Kremla. Generał Piotr Pytel, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, nie wyklucza, iż Moskwa może pójść o krok dalej i zdecydować się na ograniczony atak na państwo NATO. 'Rosjanie potrzebują działań destabilizujących sytuację wewnętrzną, a więc zastraszania społeczeństwa i destabilizacji, braku zaufania do rządów' - mówił generał w Radiu Kraków.