Często w obecnej sytuacji geopolitycznej zastanawiamy się, czy w naszym kraju dysponujemy odpowiednimi środkami obrony przed niespodziewanym atakiem potencjalnego agresora z powietrza. Pewnym bolesnym sprawdzianem utrwalonych dotąd tez stały się doświadczenia pełnoskalowego konfliktu Ukrainy z Federacją Rosyjską. Przez ostatnie lata oczywiście zmieniły się uwarunkowania nowoczesnego pola walki, tym niemniej refleksja piszącego te słowa jest co najmniej dość niepokojąca. Ale warto przypomnieć jak to wyglądało w okresie zimnej wojny.
Świat po zakończeniu drugiej wojny światowej został podzielony na dwie zasadnicze strefy wpływów związane z rywalizacją militarną pomiędzy głównymi mocarstwami – Związkiem Radzieckim oraz Stanami Zjednoczonymi. Na Wschodzie przeznaczano ogromne kwoty na zbrojenia, a cała nauka i gospodarka była temu podporządkowana. Zachód nie pozostawał dłużny i tam również starano się uzyskać przewagę. Szczególnie intensywnie wpływy te ścierały się w Europie Środkowej i Wschodniej, podzielonej po 1945 roku Żelazną Kurtyną. Nazwa ta trafnie określała nowy porządek świata ustalony na konferencji w Jałcie, gdzie państwa w sowieckiej strefie wpływów zostały odizolowane od reszty świata. Straciły one suwerenność oraz narzucono im ustrój komunistyczny.
Obronę strategicznych obszarów naszego kraju zapewniały oddziały wchodzące w skład Wojsk Obrony Powietrznej Kraju. Takim miejscem był też Poznań, w którym w 1951 roku utworzono 14. Samodzielny Pułk Artylerii Przeciwlotniczej. Początkowo wyposażono go w sprzęt artyleryjski, jednak gwałtownie przezbrojono w o wiele skuteczniejsze przeciwlotnicze zestawy rakietowe typu S-75 Dźwina. Nazwę jednostki zmieniono wówczas na 14. Samodzielny Pułk Artylerii Obrony Powietrznej Kraju. Powstał dywizjon dowodzenia, cztery dywizjony ogniowe oraz dywizjon techniczny służący zaopatrywaniu ich w rakiety. Dywizjony ogniowe rozmieszczono w regularnym układzie pierścieniowym wokół miasta w miejscowościach Dopiewo (Lisówki), Pamiątkowo (Nieczajna), Murowana Goślina (Trzaskowo) oraz Kórnik (Czołowo). Dywizjon techniczny umieszczono w Biedrusku, natomiast dowództwo w poznańskich koszarach przy ulicy Rolnej. W 1979 roku pułk uzupełniły i wzmocniły dwa sformowane od podstaw dywizjony ogniowe wyposażone w zestawy rakietowe S-125 Newa. Powstały one na najbardziej zagrożonym północno-zachodnim kierunku potencjalnego ataku przeciwnika.
Znacząca reorganizacja systemu nastąpiła w latach dziewięćdziesiątych XX wieku, przede wszystkim dostosowując go do standardów NATO. Zmiany te spowodowały również likwidację większości jednostek albo ich translokację, natomiast sam pułk rozformowano w 1998 roku. Ocalałe dywizjony włączono do 1. Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej tworząc rozległe terytorialnie zgrupowanie śląsko-wielkopolskie z dowództwem w Bytomiu.
Co ciekawe, schrony dawnej Obrony Cywilnej nie tylko w stolicy Wielkopolski były już na przełomie wieku masowo likwidowane w poczuciu iluzorycznego oraz niezagrożonego niczym bezpieczeństwa. Wszystkie dywizjony obrony przeciwlotniczej rozformowano, a zakupione w ramach programu Wisła nieliczne nowoczesne amerykańskie baterie systemu obrony powietrznej Patriot PAC-3 (Patriot Advanced Capability) rozmieszczono wokół Warszawy wyposażając nimi 37. Dywizjon Rakietowy Obrony Powietrznej z Sochaczewa. Pozostały więc nam jedynie lotniska w Krzesinach oraz Powidzu z samolotami mogącymi cokolwiek zdziałać. Signum temporis!
Przemysław Maćkowiak
W okresie zimnej wojny obronę strategicznych obszarów Polski zapewniały jednostki wchodzące w skład Wojsk Obrony Powietrznej Kraju. Wyposażono je w bardzo skuteczne wówczas przeciwlotnicze zestawy rakietowe S-75 Dwina (Dźwina) produkcji ZSRR, przeznaczone do zwalczania celów na średnim i wysokim pułapie. Na zdjęciu przedstawiono dwustopniową rakietę na wyrzutni szynowej SM-90, eksponowaną na wystawie plenerowej Muzeum Artylerii w Petersburgu fot. Przemysław Maćkowiak
W latach 1964-1965 w podpoznańskich dywizjonach ogniowych artylerii rakietowej zbudowano zespoły koszarowe znacząco polepszające warunki socjalne załóg pełniących dyżury. Na zdjęciu pamiątkowy kamień ustawiony w kompleksie budynków w Czołowie w pobliżu Kórnika z okazji „XXX lat PRL” i sfotografowany podczas jednej z wypraw członków Towarzystwa Miłośników Miasta Lubonia. W głębi zdewastowany koszarowiec rozformowanego w 2011 roku 31. Kórnickiego Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej fot. Przemysław Maćkowiak
W centralnym schronie mieściły się pomieszczenia dowództwa, a także sprzęt radiotechniczny oraz inżynieryjny. Odpowiednie warunki przebywania obsługi zapewniały urządzenia filtrowentylacyjne oraz agregaty prądotwórcze. W Lisówkach w pobliżu Dopiewa stacjonował 28. Dywizjon Rakietowy Obrony Powietrznej wyposażony w zestawy rakietowe typu S-75 Dźwina. Po likwidacji jednostki zespół koszarowy został zaadaptowany dla potrzeb Domu Pomocy Społecznej, natomiast w nieużytkowanym schronie głównym jeszcze dwie dekady temu istniały stalowe bramy z charakterystycznym maskowaniem. Teraz to już tylko wspomnienie fot. Przemysław Maćkowiak
Dawny magazyn gotowych rakiet dywizjonu ogniowego w Czołowie. w tej chwili jest pozbawiony wszelkiego wyposażenia, jak chociażby suwnicy umożliwiającej sprawny przeładunek gotowych do odpalenia rakiet fot. Przemysław Maćkowiak
W 1979 roku obronę Poznania wzmocniły kolejne dwa dywizjony wyposażone w przeciwlotnicze zestawy rakietowe S-125 Newa przeznaczone do zwalczania celów na małych i średnich wysokościach. Na zdjęciu ćwiczebna czteroprowadnicowa wyrzutnia dwustopniowych rakiet zmodyfikowanego w Polsce, w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku, systemu S-125 Newa SC. Została ona zamontowana na podwoziu czołgu T-55, a zestawy te stały się podstawowym wyposażeniem 35. Skwierzyńskiego Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej fot. Przemysław Maćkowiak
Obsady dywizjonów utworzonych w latach 1979-1980 zakwaterowano ze względów oszczędnościowych w zespołach koszarowych utworzonych wcześniej jednostek. W Chomęcicach bezpośrednio przy stanowiskach bojowych zbudowano jedynie niewielkie budynki dla zmian dyżurnych, natomiast w Złotnikach, na skraju poligonu w Biedrusku, doraźnie wykonane ziemne stanowiska wyrzutni S-125 Newa dość gwałtownie przestano wykorzystywać. Sam dywizjon przeniesiono do Trzaskowa, gdzie stacjonował do lat dziewięćdziesiątych XX wieku 30. Dywizjon Rakietowy Obrony Powietrznej. Znajdowała się tam infrastruktura z koszarami zlikwidowanej wcześniejszej baterii. Uzupełniała ją niewielka stacja paliw, baza diagnostyczna oraz plac manewrowy umożliwiający obsługę licznych pojazdów stanowiących wyposażenie jednostki. Do dziś nie pozostało z niej dosłownie nic fot. Przemysław Maćkowiak
7. Schrony główne dywizjonów ogniowych powielały schematy opracowane w Związku Radzieckim i były budowane powszechnie na całym obszarze wpływów sowieckich. Na zdjęciu przedstawiono schron zlokalizowany na wyspie Sarema (Ösel), wchodzącej w skład Archipelagu Zachodnioestońskiego (Wyspy Monsundzkie) fot. Przemysław Maćkowiak
8. Jedną z głównych atrakcji autokarowej XXI Lubońskiej Wycieczki Historycznej zorganizowanej w listopadzie 2016 roku przez Towarzystwo Miłośników Miasta Lubonia była wizyta w 35. Skwierzyńskim Dywizjonie Rakietowym Obrony Powietrznej. Stacjonuje on w bardzo interesujących architektonicznie koszarach zbudowanych w Skwierzynie w latach 1937-1938. Na zdjęciu uczestnicy eskapady na głównym dziedzińcu kompleksu, w tle widoczna wycofana z użytkowania stacja naprowadzania rakiet 1S32 (z lewej) oraz wyrzutnia przeciwlotniczego zestawu rakietowego 2K11 Krug. Dzięki uprzejmości ówczesnego dowódcy jednostki, podpułkownika Dariusza Stróżewskiego zwiedziliśmy nie tylko koszary, ale również izbę tradycji. W dzisiejszych czasach przeprowadzenie takiego przedsięwzięcia prawdopodobnie nie byłoby możliwe ze względu na skomplikowaną sytuację geopolityczną fot. Zb. Przemysława Maćkowiaka













