"Próbuje się przedstawiać Moskwę jako agresora" - stwierdza MSZ Rosji w 87. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę. Jak czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez rosyjską ambasadę "w zachodnich kręgach naukowych i mediach wydarzenie to jest celowo interpretowane w sposób tendencyjny".
"Jawnie nikczemna koncepcja". Oburzające oświadczenie Kremla w rocznicę agresji ZSRR

Publikacja ukazała się na oficjalnym kanale MSZ Rosji na platformie Telegram. W czwartek za pośrednictwem X oświadczenie przekazała Ambasada Rosji w Polsce.
Kreml o 17 września 1939 r. "Nic wspólnego z prawdą historyczną"
Rosyjscy dyplomaci utrzymują, że napaść na Polskę dokonana przez ZSRR 17 września 1939 r. jest przedstawiana "szerokiej opinii publicznej w ramach fałszywej i jawnie nikczemnej koncepcji zrównywania III Rzeszy i ZSRR". Zdaniem Kremla określanie Moskwy mianem agresora "nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną".
ZOBACZ: Mentzen przed ambasadą Rosji. W rocznicę agresji ZSRR na Polskę
"Wielka Brytania i Francja, nie bez udziału których stworzono wszystkie przesłanki dla hitlerowskiej agresji w Europie, nie spieszyły się z wypełnianiem zobowiązań sojuszniczych wobec Polski" - czytamy. W ten sposób, pisze MSZ Rosji, "Warszawa (...) została wydana Hitlerowi na pastwę".
❗️Publikacja na oficjalnym kanale Telegram '@MID_RF z dnia 17 września 2026 roku odnośnie rozpoczęcia w dniu 17 września 1939 roku operacji wojskowej Armii Czerwonej na wschodnich obszarach Polskihttps://t.co/SKjfp3rreL pic.twitter.com/o3VQ6K2LFb
— Russian Embassy, PL (@rusemb_pl) September 17, 2026
Co więcej, zdaniem Kremla doszło nie tylko do "zdrady przez sojuszników". Jak czytamy, "będące ofiarą własnej politycznej krótkowzroczności polskie kierownictwo, które przez wiele lat stawiało na współpracę z hitlerowskimi Niemcami, skazało swój naród na katastrofę".
87. rocznica sowieckiej agresji na Polskę. Moskwa: Przykład próby rewizjonizmu historycznego
Rosyjska wersja zdarzeń z 17 września 1939 r. maluje się następująco: "Armia Czerwona przeszła wschodnią granicę Polski i w ciągu dziesięciu dni zajęła Zachodnią Ukrainę i Zachodnią Białoruś w celu ochrony zamieszkujących te ziemie bratnich narodów".
ZOBACZ: Tusk o dronie przy granicy. "Bardzo masywna eksplozja"
Co więcej, działania te w opinii Kremla "na pewien czas uchroniły przed ludobójstwem ludność ówczesnych obszarów Polski Wschodniej - Żydów, Ukraińców, Białorusinów, Polaków i Rosjan".
Moskwa twierdzi, iż "koniunkturalne twierdzenia o rzekomych dwóch agresjach - radzieckiej i niemieckiej - przeciwko Polsce" są "wytarte już do granic możliwości", a do tego "nie wytrzymują żadnej krytyki". Te fakty są w oświadczeniu określone mianem "jawnego przykładu próby rewizjonizmu historycznego".











