Wojna z Ukrainą toczy się nie tylko na froncie. Równolegle rozgrywa się cicha, rozproszona operacja, oparta na jednorazowych pośrednikach: ludziach werbowanych do pozornie banalnych zadań: rozwieszania ulotek, odebrania paczki, przeniesienia torby z miejsca na miejsce. Proceder opisuje The New Yorker.