- Chaos informacyjny po wtargnięciu rosyjskiej rakiety do Polski został przecięty przez premiera - mówił w Radiu Kraków poseł Koalicji Obywatelskiej, Jerzy Meysztowicz. 'Donald Tusk zadeklarował, iż powinna być informacja, sms-owa, iż zagrożenie minęło i zapewnił, iż teraz już tak będzie' - mówił Meysztowicz. Jego zdaniem wszystko zadziałało tak jak powinno. Mieszkańcy byli poiformowani, sygnały alarmowe się włączyły. 'Rakieta była śledzona od początku i wiadomo było jak i gdzie się porusza' - dodawał.