- Najwyższej klasy uzbrojenie złożone w ręce kogoś, kto jest szalony, jest narzędziem wojny, a nie pokoju - mówi kard. Grzegorz Ryś w najnowszym wywiadzie dla Interii. Metropolita krakowski wskazał, iż największym kłopotem jest to, iż "źle rozumiemy pokój". Podkreślił również, iż "mamy III wojnę światową, tylko w kawałkach".
Kard. Ryś mówi o III wojnie światowej. Wspomniał o broni w rękach "kogoś, kto jest szalony"

W rozmowie z Justyną Kaczmarczyk kard. Grzegorz Ryś odniósł się do sytuacji geopolitycznej, przypominając słowa papieża Franciszka, iż w tej chwili "mamy III wojnę światową, tylko w kawałkach.
- Ona rzeczywiście trwa. I są wojny, o których nic nie wiemy, bo docierają do nas informacje o tych najbliżej nas albo politycznie najbardziej znaczących. Ale ile jest targanych konfliktami miejsc na przykład w Afryce, gdzie giną rzesze ludzi? Mamy III wojnę światową w kawałkach - powiedział metropolita krakowski.
Kardynał Grzegorz Ryś: Pokój to nie jest brak wojny
Kardynał Ryś pytany o przesłanie na te czas, odparł: "Przesłaniem jest pokój".
- Tylko pokój to nie jest brak wojny. To jest największy kłopot, iż my pokój źle rozumiemy. Pokój pojawia się dopiero tam, gdzie ludzie chcą ze sobą rozmawiać, może choćby razem pracować i coś razem robić. Dokąd tego nie ma, nie ma pokoju, jest jakieś zawieszenie broni. I potrwa dłuższą, może krótszą chwilę, potem będzie od nowa wojna - powiedział.
ZOBACZ: Kardynał Ryś z apelem do wiernych. "Potrzebujemy przeorać ziemię Kościoła"
- Tylko to jest takie myślenie, które się dzisiaj zupełnie nie przebija społecznie, bo społecznie wszystkim się wydaje, iż pokój można zabezpieczyć, jak się wszyscy wyzbroją po zęby. I cała nadzieja na pokój jest w największym i najwyższej klasy uzbrojeniu. To jest nieprawda. Najwyższej klasy uzbrojenie złożone w ręce kogoś, kto jest szalony, jest narzędziem wojny, a nie pokoju - wyjaśnił kardynał.
Pomoc dla Ukrainy. Kard. Ryś: Mieliśmy im wysłać cukierki?
W wywiadzie dla Interii metropolita krakowski mówił również o pomocy, jaką zorganizował dla Ukrainy. Caritas archidiecezji krakowskiej zebrał na ten cel 6,5 mln zł. Odniósł się do krytycznych głosów, iż "Ukraina nam mówi, co mamy jej dać".
- A jak mamy pomagać? Mieliśmy im wysłać cukierki, kiedy tam jest wojna, a ludziom groziła śmierć z zimna? Każda mądra pomoc zaczyna się od zebrania realnych potrzeb. Tylko wtedy można pomagać w sposób celowy. Tak jak to robił przez lata jako jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski, mistrz pomagania, który uczył się tego od arcymistrza - papieża Franciszka. Papież zwykł mówić: zanim komuś dasz jedzenie, to zobacz, czy ma zęby. Wtedy będziesz wiedział, co mu dać - powiedział kard. Ryś.
Duchowny przyznał, iż jako społeczeństwo jesteśmy podzieleni, ale "gdzieś powinny być granice podziału".
ZOBACZ: Historyczny gmach w Rzymie na sprzedaż. Mieszkał w nim ks. Karol Wojtyła
- jeżeli komuś ratujemy życie, to tu w ogóle nie ma pytania o podziały. Spierać to my się możemy, kiedy jest spokojnie i dyskutujemy o programach politycznych albo, nie znoszę tego pojęcia, o polityce historycznej. Ale nie wtedy, kiedy umierają ludzie. Ten generator, który ja fundowałem, trafił do przedszkola. I co? Będziemy dyskutować o tym, czy dzieci ukraińskie mają prawo mieć minimum ciepła w przedszkolu? Boże, gdzieś chyba jest granica - podkreślił.
Więcej o pomocy Ukrainie, ale także kwestii działań kard. Karola Wojtyły, późniejszego papieża Jana Pawła II wobec księży, którzy dopuszczali się przestępstw seksualnych wobec nieletnich, przeczytacie w Interii.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni









