W sieci pojawiają się zdjęcia rzekomych kart mobilizacyjnych wysyłanych Polakom. Ministerstwo Obrony Narodowej ostrzega, iż część z nich została wygenerowana przez sztuczną inteligencję. Resort jednocześnie wyjaśnia, iż prawdziwe karty są wydawane także w czasie pokoju i nie oznaczają rozpoczęcia powszechnej mobilizacji.
Karty mobilizacyjne trafiają do Polaków. Jest komunikat MON

Ministerstwo Obrony Narodowej zareagowało na pojawiające się w internecie informacje dotyczące kart mobilizacyjnych. Resort ostrzega przed fałszywymi grafikami, które mają przedstawiać takie dokumenty.
"W sieci pojawia się coraz więcej fałszywych i zmanipulowanych informacji dotyczących kart mobilizacyjnych. Zachowaj ostrożność i nie udostępniaj niesprawdzonych treści" - zaapelowało MON.
Według ministerstwa krążące w internecie grafiki zostały wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji. Nie odpowiadają obowiązującemu w Polsce wzorowi karty mobilizacyjnej i zawierają liczne błędy.
MON o kartach mobilizacyjnych. "Stały element systemu obronnego"
Resort podkreślił, iż samo nadawanie przydziałów mobilizacyjnych nie jest nową procedurą i nie oznacza rozpoczęcia powszechnej mobilizacji ani masowego powoływania obywateli do wojska.
ZOBACZ: Ukraina zbuduje głęboko pod ziemią ogromne fabryki broni. Pokazali plan
"Wojskowe Centra Rekrutacji prowadzą ewidencję osób objętych obowiązkiem obrony i nadają przydziały zgodnie z potrzebami Sił Zbrojnych RP - wyjaśniło ministerstwo.
MON zaznaczyło, iż procedura jest realizowana od wielu lat i stanowi stały element systemu obronnego państwa. Osobom, które mają wątpliwości co do autentyczności otrzymanego dokumentu, resort zaleca bezpośredni kontakt z adekwatnym Wojskowym Centrum Rekrutacji.
Co oznacza karta mobilizacyjna?
Karta mobilizacyjna jest dokumentem wydawanym również w czasie pokoju i potwierdza nadanie przydziału mobilizacyjnego. Zawiera m.in. informacje o jednostce i miejscu, do którego jej właściciel ma się zgłosić.
ZOBACZ: Groźby karalne pod adresem Tuska. Zatrzymano mężczyznę
Nie oznacza to jednak, iż osoba, która otrzymała kartę, ma natychmiast stawić się w wojsku. Obowiązek zgłoszenia się wskazany w takim dokumencie powstaje dopiero w przypadku ogłoszenia mobilizacji lub wybuchu wojny.
MON apeluje, by nie sugerować się zdjęciami dokumentów rozpowszechnianymi w mediach społecznościowych i przed ich dalszym udostępnianiem sprawdzać ich autentyczność.









![Od pustyni do Starlinków. Jak zmienił się dżihadyzm? [25 LAT PO 11 WRZEŚNIA]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=178;0;190;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/09/AFP__20190909__1K16Q6__v2__HighRes__ReportageSurDesPersonnesAtteintesTardivementDeCa.jpg)
