Kijów pod ścianą, władze proszą o pomoc. Decyzję podejmie Elon Musk

polsatnews.pl 3 godzin temu

Ukraina stara się o uzyskanie zgody na wykorzystanie systemu łączności satelitarnej Starlink w atakach dronowych na wyrzutnie pocisków balistycznych do 200 km w głąb Rosji - poinformował "Financial Times". Wymagana do tego byłaby zgoda samego szefa SpaceX Elona Muska. Informatorzy nie mają dobrych wieści dla Kijowa.

AP/Godofredo A. Vásquez/Efrem Lukatsky
Ukraina zabiega o zgodę Muska na wykorzystanie Starlinka do atakowania rosyjskich wyrzutni

Drony obsługujące technologię Starlink wykorzystują sieć satelitów SpaceX, co pozwala im utrzymywać silniejsze połączenie z operatorami na większych odległościach niż w przypadku konwencjonalnych połączeń radiowych, a jednocześnie czyni je mniej podatnymi na zwykłe zakłócenia.

Jak zauważył "FT", atakowanie celów wojskowych w głębi Rosji wymagałoby zgody Elona Muska - szefa firmy SpaceX, do której należy Starlink. Jednak stanowisko miliardera wobec Ukrainy i korzystania przez nią ze Starlinka ulegało zmianom na przestrzeni lat i dziennikarze podejrzewają, ze nie da on "zielonego światła" rządowi w Kijowie. Zdaniem dziennika potencjalny wpływ na jego decyzję może mieć też odwołanie ze stanowiska ministra obrony Ukrainy Mychajła Fedorowa, który utrzymywał kontakty z Muskiem.

Ukraina podejmuje te starania w czasie nasilonych rosyjskich ataków rakietowych i dronowych. Szczególnym problemem są ataki z użyciem pocisków balistycznych, ponieważ Kijów walczy z niedoborem pocisków przechwytujących Patriot - jedynego systemu, którego Ukraina skutecznie używała do ich zestrzeliwania. Kijów zatem próbuje ograniczyć problem niedoboru pocisków, zabiegając o zgodę na wykorzystanie Starlinka w dronach, które mogłyby precyzyjniej atakować cele na terytorium Rosji.

Ukraina skierowała pytanie do Muska. Chodzi o atak na rosyjskie wyrzutnie przy pomocy Starlinka

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski apelował do prezydenta USA Donalda Trumpa i innych partnerów o dostarczenie większej liczby pocisków przechwytujących. Jednak ich wykorzystanie na Bliskim Wschodzie, m.in. w wojnie USA z Iranem, w znaczącym stopniu zmniejszyło zapasy tych amerykańskich pocisków.

Jak ocenił austriacki analityk wojskowy Franz-Stefan Gady, cytowany przez "FT", choćby w najlepszym przypadku Ukraina prawdopodobnie nie otrzyma na czas liczby pocisków przechwytujących wystarczającej, by utrzymać obecną strategię obrony powietrznej. Rosja zwiększyła produkcję rakiet i dronów, dlatego - zdaniem eksperta - Kijów będzie potrzebować setek pocisków Patriot, aby utrzymać obronę do końca roku.

ZOBACZ: Radosław Sikorski dziękuje Elonowi Muskowi. Zamieszanie ws. Starlinka w tle

Według źródeł "FT" w lipcu Zełenski poprosił Trumpa o rozmowę z Muskiem w sprawie zgody na wykorzystywanie Starlinka poza terytorium Ukrainy. Kijów zaproponował ograniczenie zasięgu takich ataków do 200 km w głąb Rosji, licząc, iż ułatwi to uzyskanie zgody.

Trump nie zajął jednak zdecydowanego stanowiska w tej sprawie i - według osób obecnych na spotkaniu - nie poparł planu. Źródła twierdziły również, iż Musk nie zamierza wyrazić zgody - podał dziennik. "FT" przekazał, iż nie udało się skontaktować z Muskiem w celu uzyskania komentarza.

Wojna w Ukrainie. Technologia Muska wspiera Kijów w walce z Rosją

Musk wspierał szerokie wykorzystanie Starlinka przez Ukrainę do łączności i celów obronnych. System ma najważniejsze znaczenie dla dowodzenia ukraińską armią oraz funkcjonowania bezzałogowych systemów powietrznych, morskich i naziemnych. Do tej pory jednak szef SpaceX sprzeciwiał się wykorzystywaniu Starlinka do ataków w Rosji.

W 2022 r. ograniczył dostęp ukraińskich sił do systemu podczas działań związanych z okupowanym Krymem, obawiając się eskalacji konfliktu. W lutym 2026 r., na prośbę ówczesnego ministra obrony Mychajła Fiodorowa, Musk zablokował nieautoryzowane wykorzystanie Starlinka przez rosyjskie wojska przeciwko Ukrainie.

ZOBACZ: Zełenski wskazuje na brak dostaw od sojuszników. "Dysponują tymi pociskami"

Po odwołaniu Fedorowa Ukraina straciła jedną z najważniejszych osób pozostających w kontakcie z Muskiem i przedstawicielami Doliny Krzemowej - podkreślił "FT". Zełenski odwołał go ze stanowiska w ramach szerszej reformy rządu.

W ubiegłym tygodniu Fedorow powiedział stacji CBS News, iż Musk jest "prawdopodobnie najważniejszą osobą z branży technologicznej i najważniejszym przedsiębiorcą na świecie". Ocenił, iż zablokowanie przez Muska nielegalnego wykorzystania Starlinka przez Rosję pomogło ukraińskiej obronie powietrznej i uratowało życie wielu cywilów.

WIDEO: Paraliż lotniczy trwa. Dziennikarz o sytuacji na Sycylii
Idź do oryginalnego materiału