Mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował, iż sytuacja w stolicy jest najgorsza od początku wojny ze względu na rosyjskie ataki na krytyczną infrastrukturę i powszechne przerwy w dostawie prądu. Prezydent Wołodymyr Zełenski ocenił, iż władze stolicy "zrobiły bardzo niewiele", by przygotować się na kryzys. Kliczko zarzucił mu, iż od 4 lat się nie spotkali.