Kolejny incydent z dronami w Niemczech. Maszyny krążyły nad bazą Bundeswehry

polsatnews.pl 2 godzin temu

Dwa drony zauważono w czwartek wieczorem nad bazą wojskową w Mechernich w zachodnich Niemczech – poinformowała agencja dpa, powołując się na rzeczniczkę Bundeswehry. To strategiczny obiekt, w którym naprawiane są systemy Patriot. Według mediów w kolejnych godzinach nad terenem bazy zaobserwowano jeszcze cztery maszyny.

Wikimedia Commons / Mark Holloway / CC BY 2.0
Incydent z dronami nad bazą Bundeswehry / zdjęcie ilustracyjne

W czwartek wieczorem, około godziny 22.00, centrum bezpieczeństwa bazy niemieckich sił zbrojnych w Mechernich zgłosiło wykrycie dwóch dronów nad terenem obiektu.

Rzeczniczka przekazała, iż sprawę zbadali żandarmi wojskowi, a następnie przekazano ją policji w Euskirchen, która wszczęła dochodzenie. Jak zaznacza agencja dpa, policja na razie nie skomentowała zdarzenia.

Z ustaleń stacji WDR, NDR oraz dziennika "Süddeutsche Zeitung" wynika, iż pracownicy firmy ochroniarskiej zaobserwowali łącznie sześć przelotów dronów nad bazą.

Niemcy. Dwa drony nad kluczową bazą Bundeswehry

Z poufnego raportu policji, do którego dotarły niemieckie media, wynika, iż wezwani na miejsce funkcjonariusze z Euskirchen sami widzieli co najmniej jeden przelot drona. Maszyna miała przez chwilę krążyć bezpośrednio nad służbami ratunkowymi.

ZOBACZ: Nowa służba zastępcza w Niemczech. Ma być alternatywą dla obowiązkowego poboru

Z dokumentu wynika również, iż zdarzenie z odległości około 40 metrów obserwowała żandarmeria wojskowa. Wstępne ustalenia wskazują, iż mógł to być model Fly-380 VTOL - dron o rozpiętości skrzydeł około 3,8 metra i zasięgu do 400 km. Maszyny tego typu osiągają prędkość do 150 km/h i mogą przenosić ładunek o wadze ponad 10 kg.

Baza w Mechernich stanowi najważniejszy element sieci logistycznej Bundeswehry. W podziemnym magazynie, położonym 130 metrów pod ziemią i liczącym 30 tysięcy metrów kwadratowych, przechowywany jest sprzęt oraz części zamienne. To właśnie tam pracują specjaliści odpowiedzialni za konserwację i naprawy systemu obrony powietrznej Patriot. Obiekt - nazywany w wojsku "stocznią Patriotów" - jest prawdopodobnie jedyną tego typu placówką w Europie - podaje Tagesschau.

To drugi podobny incydent w Niemczech w tym tygodniu.

Uzbrojony dron na lotnisku w Lipsku

Drona z przymocowanym materiałem wybuchowym wykryto w nocy z wtorku na środę na pasie startowym lotniska w Lipsku. Bezzałogowiec znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie ukraińskiego samolotu transportowego An-124 "Rusłan". Informacje, iż zagrożone wybuchem samoloty miały na pokładzie amunicję, zostały zdementowane.

Prokuratura federalna przejęła w czwartek śledztwo w sprawie domniemanego ataku i ostrzegła przed próbą zagrożenia bezpieczeństwu Niemiec. Lotnisko w Lipsku jest wykorzystywane jako punkt przerzutowy transportów uzbrojenia i sprzętu wojskowego dla Ukrainy.

ZOBACZ: Niemcy reagują na incydent w Lipsku. Minister o "udziale obcych sił"

Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt ocenił, iż incydent z dronem w Lipsku oznacza "nową jakość zagrożenia" w wojnie hybrydowej. Ze względu na profesjonalną konstrukcję drona nie wykluczył udziału "obcych mocarstw".

Agencja dpa zwróciła uwagę, iż Niemcy od 2025 roku podjęły szereg konkretnych działań na rzecz obrony przed dronami - od nowych ustaw, przez wyspecjalizowane jednostki, po systemy techniczne. Władze federalne i państw związkowych utworzyły Wspólne Centrum Obrony przed Dronami (GDAZ). Wprowadzono też do służby nową jednostkę policji federalnej do obrony przed dronami.

Idź do oryginalnego materiału