Kolejny "koń trojański" w UE? Prorosyjski kandydat prowadzi w wyścigu o władzę w Bułgarii. Bruksela obawia się powtórki scenariusza z Węgier
Zdjęcie: Rumen Radew w Sofii, 16 kwietnia 2026 r.
Przed niedzielnymi wyborami w Bułgarii w sondażach prowadzi prorosyjski polityk Rumen Radew. Wielu obawia się, iż gdyby to on stanął na czele tego strategicznie ważnego dla NATO kraju, mógłby stać się takim samym hamulcowym jak Viktor Orban. Bruksela już teraz ma powody do niepokoju.







