
Siedziba Izby Reprezentantów USA
Amerykańska Izba Reprezentantów przyjęła ustawę przewidującą nowe sankcje wobec Rosji oraz możliwość nakładania ceł sięgających 100 proc. na największych odbiorców rosyjskiej ropy i gazu. Dokument, określany wcześniej przez jego autora jako „ustawa sankcyjna z piekła rodem”, trafi teraz do podpisu prezydenta Donalda Trumpa.
Za przyjęciem ustawy głosowało 262 członków Izby Reprezentantów, przeciw było 159. Senat zaakceptował ją już w sierpniu stosunkiem głosów 86 do 11.
Ustawa nosi imię zmarłego w lipcu republikańskiego senatora Lindseya Grahama, który przez ponad rok zabiegał o jej uchwalenie. Jej głównym celem jest ograniczenie dochodów Rosji wykorzystywanych do finansowania wojny przeciwko Ukrainie.
Nowymi sankcjami mają zostać objęci m.in. przedstawiciele rosyjskich władz, oligarchowie, banki i instytucje finansowe oraz osoby i firmy wspierające rosyjski przemysł energetyczny. Restrykcje obejmą również tzw. flotę cieni – tankowce wykorzystywane przez Moskwę do eksportowania ropy z ominięciem zachodnich sankcji.
Jednym z najważniejszych zapisów jest przyznanie prezydentowi USA możliwości nałożenia ceł w wysokości do 100 proc. na państwa należące do pięciu największych odbiorców rosyjskiej ropy lub gazu albo największych podmiotów pomagających w omijaniu sankcji na rosyjską ropę. Przepisy przewidują jednak wyjątki i możliwość odstąpienia od części restrykcji.
Rozwiązanie może dotknąć przede wszystkim takich dużych odbiorców rosyjskich surowców jak Chiny i Indie.
Ustawa wzbudziła w Kongresie również kontrowersje. Jej przeciwnicy obawiają się przede wszystkim przekazania prezydentowi bardzo szerokich uprawnień do nakładania ceł, które mogłyby mieć konsekwencje także dla amerykańskiej gospodarki i partnerów USA.
Pakiet przedłuża ponadto o pięć lat obowiązywanie części amerykańskich sankcji wobec Iranu.
Po przyjęciu przez obie izby Kongresu ustawa czeka już tylko na podpis Donalda Trumpa.














