Koniec okularów w służbie?

polska-zbrojna.pl 12 godzin temu

Wojskowy Instytut Medyczny rozpoczyna program laserowej korekcji wad wzroku dla żołnierzy zawodowych. W 2026 roku planuje wykonanie 100 zabiegów, a przez kolejne lata inicjatywa ma się rozszerzać. Skorzystają z niej m.in.: piloci, nawigatorzy, nurkowie, operatorzy dronów oraz żołnierze wojsk specjalnych i jednostek powietrznodesantowych.

W wojsku wada wzroku nie oznacza jedynie konieczności założenia okularów. W przypadku niektórych specjalności może mieć wpływ na bezpieczeństwo, skuteczność działania i możliwość wykonywania konkretnych zadań. Podczas skoku spadochronowego okulary mogą się przesunąć albo spaść. W czasie działań specjalnych szkła mogą zaparować, ograniczać pole widzenia czy utrudniać korzystanie z pozostałego wyposażenia. Podczas lotu i realizacji zadań nocą liczy się z kolei każdy szczegół obrazu.

Dlatego Wojskowy Instytut Medyczny – Państwowy Instytut Badawczy uruchamia program laserowej korekcji wad wzroku dla żołnierzy zawodowych Sił Zbrojnych RP. Za jego realizację odpowiada Klinika Okulistyczna WIM-PIB. Całość sfinansuje Ministerstwo Obrony Narodowej. Program potrwa od 2026 do 2029 roku.

REKLAMA

Amerykanie robią to od lat

W Stanach Zjednoczonych od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia wykorzystuje się laserową korekcję wzroku jako element wsparcia personelu wojskowego. Amerykańskie doświadczenia pokazują, iż poprawa widzenia może przekładać się nie tylko na większy komfort, ale także na możliwości operacyjne. Wśród wskazywanych przez żołnierzy z USA korzyści są m.in.: lepsze celowanie, sprawniejsze korzystanie z noktowizji oraz działanie w nocy.

Płk prof. dr hab. n. med. Marek Rękas, kierownik Kliniki Okulistyki WIM-PIB, podkreśla w rozmowie z Polską Agencją Prasową, iż znaczenie dobrego wzroku dla wojskowych jest bardzo konkretne. – Żołnierz bez wady wzroku lepiej widzi w nocy, łatwiej namierza cel, lepiej radzi sobie na przykład podczas lądowania śmigłowcem. W Stanach Zjednoczonych procedurę laserowej korekcji uznano choćby za ratującą życie. Stosuje się ją od około 25 lat w ramach programu dla żołnierzy. My, jako państwo NATO, chcemy zwiększać udział takich zabiegów – mówi specjalista chorób oczu.

Wielu osobom laserowa korekcja kojarzy się przede wszystkim z leczeniem krótkowzroczności. Tymczasem, jak podkreśla prof. Marek Rękas, zakres możliwości chirurgii refrakcyjnej jest większy. – Opracowaliśmy pierwsze w Polsce wytyczne chirurgii refrakcyjnej obejmujące także nadwzroczność i astygmatyzm. Możliwości zależą od sprzętu i doświadczenia, jakim dysponuje dana instytucja oraz indywidualnych adekwatności oczu pacjentów – dodaje profesor.

To oznacza, iż zakres programu może objąć różne rodzaje wad refrakcji. Każdy przypadek będzie jednak oceniany indywidualnie.

Dla kogo laser?

Program obejmie żołnierzy z tych korpusów, grup osobowych i specjalności, w których sprawność wzrokowa ma szczególne znaczenie. Jest skierowany m.in. do pilotów i nawigatorów, personelu pokładowego, operatorów i pilotów bezzałogowych statków powietrznych, nurków oraz żołnierzy wojsk specjalnych i jednostek powietrznodesantowych.

Jednak samo zakwalifikowanie do grupy uprawnionych nie oznacza jeszcze zgody na zabieg. Każdy kandydat musi przejść szczegółowe badania w WIM-PIB. Najpierw dowódca jednostki potwierdza, iż żołnierz należy do jednej z grup objętych programem. Po otrzymaniu zaświadczenia kandydat trafia na kwalifikację medyczną. Lekarze sprawdzają wzrok, stan oczu i ogólny stan zdrowia. Dokumentacja programu zawiera określone zakresy wad oraz katalog przeciwwskazań okulistycznych i ogólnomedycznych. Dopiero po tych badaniach specjaliści podejmują decyzję czy zabieg można wykonać. Ostatnie słowo należy do lekarzy WIM-PIB. Celem nie jest samo pozbycie się okularów. Liczy się bezpieczeństwo i przewidywalny efekt medyczny.

Program będzie szczególnie istotny dla młodszych żołnierzy. Płk prof. dr hab. n. med. Marek Rękas tłumaczy w rozmowie z PAP-em, iż najwięcej mogą zyskać osoby przed 35. rokiem życia. – Do około 40. roku życia mamy akomodację, czyli zdolność oka do dostosowania ostrości wzroku do bliży. o ile wykonamy zabieg u młodej osoby, może ona po nim dobrze widzieć zarówno do dali, jak i z bliska. Po 40. roku życia akomodacja zaczyna słabnąć. Zabieg może więc poprawić ostrość wzroku z daleka, ale nie zapobiegnie naturalnym problemom z widzeniem z bliska. Dlatego takie zabiegi najczęściej wykonuje się u młodszych osób – wyjaśnia.

WIM-PIB od lat zajmuje się leczeniem wojskowych i ma doświadczenie w pracy z pacjentami związanymi ze służbą. Klinika Okulistyczna wykonuje zabiegi nie tylko na potrzeby sił zbrojnych. Przyjmuje także pacjentów cywilnych w ramach NFZ-etu oraz komercyjnie. Teraz kompetencje kliniki mają zostać wykorzystane w przedsięwzięciu o bezpośrednim znaczeniu dla armii. Pierwszy etap jest już podliczony. Jeszcze w tym roku WIM-PIB planuje wykonanie 100 operacji gałek ocznych. W kolejnych latach liczba zabiegów ma rosnąć.

Paulina Ciesielska
Idź do oryginalnego materiału