Nie ma i nigdy nie będzie zgody na deptanie pamięci o polskich ofiarach ukraińskich nacjonalistów. Sejmik Województwa Lubelskiego podjął bezprecedensową, jednogłośną decyzję: umowa o współpracy z obwodem lwowskim ląduje w koszu. To stanowcza i jedyna adekwatna odpowiedź na bezczelny krok lwowskich rajców, którzy rok 2027 postanowili ogłosić „rokiem UPA”. Decyzja władz województwa rodzi jednak bezpośrednie pytania o samorządy w naszym regionie – w tym w Białej Podlaskiej.
Głosowanie, do którego doszło w Lublinie, pokazało rzadko spotykaną w dzisiejszych realiach jednomyślność. Wszyscy obecni radni wojewódzcy – ponad partyjnymi szyldami – zagłosowali za natychmiastowym zerwaniem relacji partnerskich ze Lwowem, które obowiązywały nieprzerwanie od 2004 roku. choćby radni z list opozycji zrozumieli powagę sytuacji i stanęli ramię w ramię z większością rządzącą regionem.
Bezczelna prowokacja ze Lwowa
Czara goryczy przelała się po tym, jak Lwowska Rada Obwodowa podjęła skandaliczną decyzję o dedykowaniu roku 2027 zbrodniczej Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz jej watażkom – w tym bezpośrednio odpowiedzialnemu za ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej Romanowi Szuchewyczowi. Inicjatorem uchwały był radny Swiatosław Szeremeta, wobec którego polski MSZ wystąpił już o zakaz wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej.
– Nie ma naszej zgody na honorowanie zbrodniarzy, którzy mordowali z zimną krwią naszych braci – grzmiał marszałek Jarosław Stawiarski.
Jak przypomina Instytut Pamięci Narodowej, w bestialskich czystkach etnicznych prowadzonych przez ukraińskich szowinistów zamordowano ponad 100 tysięcy bezbronnych Polaków – kobiet, dzieci i starców. Próby budowania współczesnej tożsamości naszych wschodnich sąsiadów na kulcie morderców spod znaku tryzuba i czarno-czerwonej flagi to policzek wymierzony całemu narodowi polskiemu.
Odgłosy w całej Polsce: Przemyśl, Kraków, Podkarpacie
Lubelszczyzna nie stoi sama. Identyczną drogą podążają kolejne polskie ośrodki. W Przemyślu złożono już projekt unieważnienia partnerstwa ze Lwowem z 1995 roku, do bojkotu nawołują radni z Krakowa, a Sejmik Podkarpacki przyjął uchwałę potępiającą gloryfikację rezunów przez aklamację. Gest Lublina jest jasnym sygnałem: polska racja stanu i elementarna przyzwoitość nie podlegają politycznemu handlowi ani uległości wobec fałszywie pojętej poprawności.
Co na to Biała Podlaska i Południowe Podlasie?
Wydarzenia z Lublina mają najważniejsze znaczenie także dla naszej małej ojczyzny. Mieszkańcy Białej Podlaskiej, Radzynia czy Międzyrzeca doskonale pamiętają tragiczne karty historii wschodnich ziem Rzeczypospolitej. Kresowy etos i szacunek dla ofiar to fundament tożsamości wielu podlaskich rodzin.
W obliczu tak jawnych prowokacji ze strony ukraińskich elit samorządowych, naturalne staje się pytanie do włodarzy Białej Podlaskiej: czy lokalny samorząd zrewiduje swoje relacje partnerskie i kontakty z miastami z zachodniej Ukrainy? Prawda historyczna i szacunek dla polskiej krwi muszą być warunkiem sine qua non jakiejkolwiek dyplomacji samorządowej. Mieszkańcy Południowego Podlasia oczekują jasnego stanowiska – bez uników i chowania głowy w piasek.
źr. wPolsce24











