Kosiniak-Kamysz: ukraińska gloryfikacja UPA jest nie do przyjęcia dla Polaków

angora24.pl 2 godzin temu

Szef MON podkreślił, iż Polska od początku rosyjskiej agresji wspiera Ukrainę na wielu płaszczyznach – humanitarnej, militarnej, logistycznej i politycznej. Zaznaczył jednocześnie, iż niepodległa Ukraina ma najważniejsze znaczenie dla bezpieczeństwa Polski i całego regionu. Jego zdaniem decyzja o uhonorowaniu UPA wywołała jednak w Polsce silne emocje, w tym sprzeciw i poczucie krzywdy.

Kosiniak-Kamysz zauważył, iż część Ukraińców postrzega Ukraińską Powstańczą Armię jako symbol walki przeciwko sowieckiej dominacji. Przypomniał jednak, iż dla Polaków organizacja ta pozostaje przede wszystkim kojarzona ze zbrodniami dokonanymi na ludności cywilnej podczas rzezi wołyńskiej.

W latach 1943-1945 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zamordowano dziesiątki tysięcy Polaków. Kobiety, dzieci, osoby starsze. Mordowano całe rodziny i wsie. Wiele ofiar. Do dziś nie ma grobów, krzyży ani miejsca, gdzie ich bliscy mogliby zapalić znicze. Tego bólu nie da się unieważnić. Ludobójstwo pozostaje ludobójstwem – wyjaśnił szef MON.

Nowi bohaterowie

Minister podkreślił również, iż odpowiedzialności za te wydarzenia nie można przypisywać całemu narodowi ukraińskiemu. Przypomniał o osobach, które w tamtym czasie ratowały Polaków i sprzeciwiały się przemocy, uznając ich za wzór postawy humanitarnej.

Zdaniem Kosiniaka-Kamysza współczesna Ukraina nie musi odwoływać się do kontrowersyjnych postaci historycznych, ponieważ posiada własnych bohaterów – żołnierzy walczących w tej chwili z rosyjską agresją. Jak zaznaczył, ich działania i poświęcenie stanowią wystarczający powód do budowania narodowej pamięci i tradycji wojskowej.

Wizerunek Ukrainy

Szef MON ocenił, iż decyzja prezydenta Ukrainy może negatywnie wpłynąć nie tylko na relacje między Warszawą a Kijowem, ale również na wizerunek samej Ukrainy. Zaapelował o znalezienie takiej formy uhonorowania współczesnych żołnierzy, która nie będzie budziła sprzeciwu i bólu wśród rodzin ofiar wydarzeń z czasów II wojny światowej.

Podkreślił, iż choć Polska przez cały czas będzie wspierać Ukrainę w obliczu rosyjskiej agresji, to w jego ocenie państwowe gloryfikowanie UPA pozostaje dla Polaków nieakceptowalne.

Odmienne spojrzenia na historię

W ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy, Volodymyr Zelenskyy, podpisał dekret nadający Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Ukrainy imię Bohaterów UPA. Jak wyjaśniono, decyzja miała na celu nawiązanie do historycznych tradycji ukraińskiego wojska oraz docenienie zasług jednostki w obronie niepodległości i integralności terytorialnej państwa.

Kwestia działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i UPA od lat pozostaje jednym z najtrudniejszych punktów w relacjach polsko-ukraińskich. Polska uznaje wydarzenia na Wołyniu za ludobójstwo dokonane na ludności polskiej, natomiast część ukraińskich środowisk interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony.

Idź do oryginalnego materiału