Rosja wzmacnia swoje strategiczne zasoby w Arktyce i buduje nowe obiekty wojskowe wzdłuż granicy z Finlandią - ogłosił minister obrony Finlandii Antti Hakkanen. Jak ostrzegł, wspomniany region jest najważniejszy dla europejskiej obrony, a Półwysep Kolski, gdzie Rosja prowadzi te działania, gromadzi większość rosyjskich zdolności nuklearnych i podwodnych.
Kraj NATO zaniepokojony działaniami Rosji. "Tak jak za zimnej wojny"

- Rosja wzmacnia swoje strategiczne zasoby w Arktyce i buduje nowe obiekty wzdłuż granicy z Finlandią - przekazał w rozmowie z serwisem Euronews minister obrony Finlandii Antii Hakkanen.
ZOBACZ: Rosja grozi państwu NATO. "Podejmiemy wszelkie niezbędne środki"
Jak podkreślił, Arktyka jest kluczowa dla europejskiej obrony. Ostrzegł też, iż w rejonie Półwyspu Kolskiego Rosja gromadzi większość ze swoich największych zdolności strategicznych w zakresie broni jądrowej, podwodnych okrętów, a także bombowców dalekiego zasięgu.
- Budują nowe obiekty wojskowe wzdłuż naszej granicy, tak jak za zimnej wojny. Byłoby mądrze obserwować Arktykę i budować jej umiejętności odstraszania - mówił na marginesie Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa szef fińskiego resortu obrony.
"Tak jak za zimnej wojny". Fiński minister obrony ostrzega przed działaniami Rosji
Półwysep Kolski, o którym wspomniał Hakkanen, to region o powierzchni 100 tys. km kwadratowych położony na północnym zachodzie Rosji. Fiński minister nie ukrywał euforii po tym, jak sojusz NATO opracował plany obronne na Arktyce. Wskazał na uruchomienie zwiększonej aktywności obserwacyjnej Arctic Sentry.
ZOBACZ: Szef NATO ostrzega Rosję. "Nasza reakcja będzie zabójcza"
Jak dodał, siły zbrojne Finlandii są gotowe dzielić się swoją wiedzą z sojusznikami, aby lepiej chronić ten obszar. Prezydent USA Donald Trump zasugerował, iż Europejczycy nie mogą poradzić sobie sami, rozważając zakup Grenlandii, któremu sprzeciwia się Dania.
Podobnie jak 18 innych państw członkowskich UE Finlandia zwróciła się o finansowanie w ramach programu pożyczek obronnych UE o wartości 150 miliardów euro. Jej wniosek o 1 mld euro został zatwierdzony przez Komisję w styczniu, a ministrowie mają w tym tygodniu udzielić ostatecznej zgody.
Minister obrony Finlandii spokojny o wkład USA. "Jedyna opcja dla Europy"
W rozmowie padł również wątek Stanów Zjednoczonych. W opinii Hakkanena USA wyciągają wnioski z trwającej wojny w Ukrainie i podejmują pracę, aby wzmocnić własną obronę. Jednocześnie w rozmowie z dziennikarzami bagatelizował obawy o zmniejszenie przez Amerykanów wkładu w NATO.
Sytuacja stała się bowiem bardziej napięta po zakusach Trumpa względem Grenlandii. Lider USA zagroził użyciem siły militarnej, aby przejąć kontrolę nad wyspą, należącą do sojusznika NATO, Danii. Po przemówieniu Trumpa w Davos sytuacja uspokoiła się, ale zagrożenia kierowana z Białego Domu przyspieszyły dyskusje na temat wzmocnienia tzw. europejskiego filaru w sojuszu.
ZOBACZ: Szef NATO ostrzegał w sprawie przesmyku suwalskiego. Jest odpowiedź z Rosji
Hakkanen jednak wierzy, iż USA pozostają "żelazno-zaangażowane" w podstawową gwarancję NATO wynikającą z artykułu 5., dodając, iż "w krótkim okresie to jedyna opcja dla Europy", aby w pełni zapewnić odstraszanie. - W dłuższym okresie lepiej byłoby, gdyby Europejczycy dysponowali silnymi zdolnościami. Ale w krótkim, a choćby średnim okresie, potrzebujemy USA - podkreślał.
Według niego wsparcie USA obejmuje również zdolności nuklearne. Hakkanen powiedział, iż choć oferta Francji i Wielkiej Brytanii, aby rozszerzyć ich odstraszanie nuklearne na resztę kontynentu, jest "dobrą wiadomością", nie powinna być postrzegana jako rekompensata za amerykańską parasol nuklearny.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni










