Ma strategiczne znaczenie dla rosyjskiej armii i przemysłu zbrojeniowego, jednak mimo to pozostaje bez obrony przeciwlotniczej - tak serwis Defense Express pisze o Taganrogu nad Morzem Azowskim. Miasto leży zaledwie 40 kilometrów od granicy z Ukrainą i 180 kilometrów od linii frontu. Jest słabo chronione, podczas gdy Moskwa i posiadłości Putina są obwarowane systemami obrony powietrznej.
Kreml jak twierdza, a strategiczne miejsce bez ochrony. Tylko 40 km od granicy

Taganrog pozostaje bez obrony powietrznej, podczas gdy Moskwa i posiadłości Władimira Putina otoczone są setkami systemów przeciwlotniczych - uważają analitycy serwisu Defense Express.
Miasto ma strategiczne znaczenie dla armii i przemysłu zbrojeniowego Federacji Rosyjskiej. Co więcej, leży zaledwie 40 kilometrów od granicy z Ukrainą i 180 kilometrów od linii frontu.
Taganrog bez ochrony. Miasto ma strategiczne znaczenie dla Rosji
O braku specjalistycznej obrony w Taganrogu świadczą ostatnie uderzenia Ukrainy w tym miejscu. Analitycy Defense Express zwracają uwagę, iż nie pozostawiono tam choćby jednego systemu obrony przeciwlotniczej Pancyr czy systemów S-300 i S-400.
ZOBACZ: Fregata Rosjan kontra śmigłowiec NATO. Wystrzelono flary
Taganrog ma szczególne znaczenie dla Rosji z powodu znajdujących się tam zakładów przemysłowych i obiektów wojskowych. Do największych z nich należy przedsiębiorstwo TANTK (Taganrogski Kompleks Naukowo-Techniczny im. G. M. Beriewa), jeden z trzech ośrodków, w których naprawiano i modernizowano strategiczne bombowce Tu-95MS.
Firma jest też producentem samolotów wczesnego ostrzegania A-50 i A-100 Premier, a także samolotów amfibii typu Be-200. Z powodu ataków Ukrainy TANTC ponosi znaczne straty, dlatego w celu utrzymania działalności zakład zaangażowano w produkcję bezzałogowych statków powietrznych typu Mołnia.
Chcą "zachować wizerunek" i chronić Putina. Moskwa otoczona systemami obrony
Defense Express wymienia, iż w mieście znajduje się też lotnisko wojskowe, które jest wykorzystywane przez rosyjskie lotnictwo transportowe. "Od 2014 roku Taganrog stał się dla Federacji Rosyjskiej ważnym węzłem logistycznym, a od początku inwazji na pełną skalę jego rola we wspieraniu rosyjskich sił okupacyjnych tylko rosła" - czytamy w publikacji.
W Taganrogu znajdują się również inne zakłady produkujące drony, a także magazyny do ich przechowywania, okresowo atakowane przez siły ukraińskie. A to tylko część obiektów zlokalizowanych w mieście.
ZOBACZ: Alarm powietrzny u sąsiada Polski. Myśliwce NATO otworzyły ogień
"Dzięki takiemu osłabieniu Ukraina będzie mogła zadawać okupantom jeszcze bardziej bolesne ciosy, niszczyć obiekty o krytycznym znaczeniu, podczas gdy systemy obrony powietrznej są wycofywane do Moskwy w celu zachowania wizerunku kraju oraz zapewnienia ochrony najwyższym władzom, w szczególności Putinowi" - podsumowują analitycy Defense Express.
W czerwcu stacja CBS News informowała, iż w wyniku ukraińskich ataków w Rosji brakuje kluczowych systemów obrony przeciwlotniczej. Dziennik "The Telegraph" podawał z kolei, iż Rosja, aby chronić Moskwę przed ukraińskimi dronami, przenosi z frontu systemy obrony. Sytuacja ta, jak zauważyła gazeta, świadczy o zaniepokojeniu rosyjskich władz podatnością stolicy na ataki.






![Koniec spokoju w Jemenie. Bab al-Mandab podzieli los Cieśniny Ormuz? [ANALIZA]](https://cdn.defence24.pl/2026/09/15/1200xpx/iJtOyab1xP0RB0Fb3xvhKU7haUjchfWyeV6EsSK3.sprf.png)









