Rosja: Atak USA na Wenezuelę stanowi akt zbrojnej agresji wobec suwerennego państwa
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej skomentowało atak Stanów Zjednoczonych na Wenezuelę. W oświadczeniu Moskwa podkreśliła, iż decyzja Waszyngtonu jest "głęboko niepokojąca" i zasługuje na potępienie ze strony społeczności międzynarodowej. Zdaniem rosyjskiej dyplomacji, w działaniach USA górę wzięły motywacje ideologiczne, które wyparły dyplomację oraz pragmatyzm w relacjach międzynarodowych.
REKLAMA
"Dziś rano Stany Zjednoczone dopuściły się aktu zbrojnej agresji przeciwko Wenezueli. Jest to głęboko niepokojące i godne potępienia. Preteksty uzasadniające takie działania są nie do utrzymania. Wrogość ideologiczna zwyciężyła nad pragmatyzmem biznesowym i chęcią budowania relacji opartych na zaufaniu i przewidywalności" - przekazano w komunikacie. Jak dodano, "w obecnych okolicznościach najważniejsze jest przede wszystkim zapobieżenie dalszej eskalacji i skupienie się na znalezieniu wyjścia z tej sytuacji poprzez dialog". Warto podkreślić, iż choć Rosja w swoim komunikacie nawołuje do znalezienia wyjścia z sytuacji poprzez dialog, sama od niemal czterech lat prowadzi pełnoskalową wojnę w Ukrainie i nie dąży do konsensusu w rozmowach pokojowych.
Zobacz wideo Trump niby nie inwestuje w Hollywood i w media, ale...
Wcześniej z kolei Iran potępił amerykański atak na Wenezuelę. "To rażące pogwałcenie suwerenności narodowej i integralności terytorialnej Wenezueli"- oświadczyło irańskie ministerstwo spraw zagranicznych. Wezwało też Radę Bezpieczeństwa ONZ do podjęcia "niezwłocznych działań w celu powstrzymania bezprawnej agresji i pociągnięcia winnych do odpowiedzialności".
Koniec operacji USA w Wenezueli. Prezydent Maduro w amerykańskim areszcie
Amerykański senator Mike Lee, który powołał się na sekretarza stanu Marco Rubio, przekazał, iż Stany Zjednoczone zakończyły działania militarne w Wenezueli po pojmaniu przywódcy kraju. Polityk podał na platformie X, iż Rubio nie przewiduje dalszych działań militarnych w Wenezueli, ponieważ jej prezydent Nicolas Maduro jest w amerykańskim areszcie. Rubio miał powiedzieć, iż odpowie on przed wymiarem sprawiedliwości za swoje czyny. Republikański senator Lee, który początkowo krytycznie odnosił się do operacji w Wenezueli, napisał, iż informację te uzyskał w trakcie rozmowy telefonicznej z sekretarzem stanu. Wcześniej wiceprezydentka Wenezueli przekazała, iż rząd nie ma informacji o losie prezydenta. Delcy Rodriguez podkreśliła, iż domaga się dowodów, iż Maduro i jego żona Cilia Flores żyją. Rząd w Caracas oskarżył USA o atak na obiekty cywilne i wojskowe. W Wenezueli ogłoszono stan wyjątkowy.
Czytaj także: "Trump potwierdził doniesienia ws. ataku na Wenezuelę. 'Maduro wywieziony z kraju'".
Źródła:TASS, IAR














