Kreml zarządził "mobilizację podatkową". W rzeczywistości może boleśnie strzelić sobie w stopę. "Obywatele pytają, po co trzymać pieniądze w banku"
Zdjęcie: Prezydent Rosji Władimir Putin, 9 września 2026 r.
Wygląda na to, iż rosyjskie władze choćby nie myślą o końcu wojny. Myślą o tym, jak zasilić obronny skarbiec i załatać dziurę w budżecie. Kreml oczekuje, iż nowe podatki przyniosą mu miliardy rubli.










